niedziela, 23 czerwca 2019

Bękarty wojny / Inglourious Basterds (2009), reż. Quentin Tarantino

     W końcu przyszedł czas na relację z lokacji, której odwiedzenie planowałem od około dwóch lat. Nie to, że przygotowania tyle trwały, ale różne osobiste sprawy nie pozwalały na wcześniejszą wizytę. A mowa o niemieckiej miejscowości Sebnitz, znajdującej się niedaleko polskiej granicy (a jeszcze bliżej czeskiej). Na tutejszych łąkach powstała kultowa, w moim mniemaniu, scena otwierająca "Bękarty wojny". 20 minut rozmowy, a dostajemy tu cały wachlarz emocji: spokój, niepewność, współczucie, strach, złość a wszystko to pokazane świetną grą, w świetnych zdjęciach i pięknym (a jakże) krajobrazie. 
      Zmotoryzowani, chcąc dostać się w to miejsce muszą zostawić swoje pojazdy na polnej drodze i przejść kilkaset metrów. Warto, nawet jeśli ktoś nie interesuje się filmem, bo widoki po drodze przypominają te z reklam "Milki" albo innych podobnych. Dodam, że pogoda była pochmurna, więc mogę sobie tylko wyobrazić o ile lepiej wygląda ta okolica w słoneczny dzień. Odkrywając tę lokację w internecie widziałem, że spora część domku wciąż tam stała. Niestety, ja zastałem gołą łąkę, bez najmniejszego śladu filmowej scenografii. Żałuję, że się spóźniłem, bo fajnie by było dotknąć tej filmowej historii, ale i tak cieszę się, że mogłem tam być.
      Jednak poza tą istotną różnicą, cała panorama wygląda niemal identycznie. A trzeba zaznaczyć, że mamy 10 lat przerwy w środowisku natury, a ta potrafi zaskakiwać.
      Jak już wspomniałem, słońce operowało znacznie mniej niż na filmie (przypuszczam, że pora roku też była inna, bo wygląda na to, że zdjęcia kręcono jesienią), ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że i tak mocno korygowano barwy, bo to co widać na filmie jest po prostu zbyt idealne, wręcz baśniowe. A taki efekt będzie widoczny praktycznie na każdym z prezentowanych tu ujęć.  

niedziela, 9 czerwca 2019

Bad Company (2002), reż. Joel Schumacher, cz. II

    Jakoś tak wyszło, że pierwszy post na tym blogu dotyczył filmu "Bad Company". Po sześciu latach wracam do tego filmu, bo w końcu udało mi się odwiedzić lokację, która przez kilka wizyt w Pradze z różnych powodów była dla mnie niedostępna.
     Mowa o wysepce Streleckty ostrov, znajdującej się pod mostem Legii. To na jej północnym brzegu nakręcono scenę spotkania agenta Oakesa oraz fałszywego Michaela Turnera z Adrikiem Vasem. Kilka razy chciałem dostać się w to miejsce, ale albo brakło mi czasu, albo teren był zamknięty z powodu prac tam prowadzonych. Z powyższej perspektywy (czyli z mostu Karola), filmowa i współczesna wyspa wyglądają dość podobnie. 
     Sytuacja zmienia się, kiedy znajdziemy się na terenie wyspy. Losowo powstałe ścieżki zmieniły się w zadbany teren zielony z wytyczonymi szlakami. 
     Kilka większych drzew co prawda zniknęło, ale za to posadzono wiele innych młodszych.
     Odwiedziłem to miejsce w lutym, więc może się wydawać, że po całym tym "remoncie" miejsce straciło na uroku, ale założę się, że w okresie wiosenno-letnim jest tutaj równie zielono jak na filmie.

poniedziałek, 3 czerwca 2019

Zemsta Świętego / Vendetta for the Saint (1969), reż. Jim O'Connolly, cz. IX

     Pora na jedną z ciekawszych lokacji, którą odwiedziłem na Malcie. Mowa o moście Madliena znajdującym się w miejscowości Gharghur. To w jego okolice Świętemu udaje się uciec, po tym jak był przetrzymywany w jednej z posiadłości mafii. 
     O ile most udało się zidentyfikować na mapie, o tyle dotarcie do niego było już większym problemem. Znajduje się on w sąsiedztwie kompleksu hoteli z jednej strony oraz domków jednorodzinnym z drugiej, ale prowadzi do niego skromna, niepozorna droga. Do tego nie widać go z większej odległości, toteż do samego końca wędrówki nie miałem pewności czy jestem już blisko i czy w ogóle idę we właściwym kierunku. (W tym miejscu muszę zwrócić uwagę na życzliwość mieszkańców Malty. Będąc już przy samym moście, ale wciąż nie dowierzając że jestem na miejscu, zatrzymała się przy nas kobieta jadąca tą drogą i zapytała, czy nie potrzebujemy pomocy.)
      Po dotarciu na miejsce zaczęły się kolejne "schody". Okazało się, że miejsce z którego wykonano najwięcej ujęć (a więc zbocze po jednej stronie mostu) jest zagrodzony bramą z informacją, że teren jest prywatny. Długo się zastanawiałem czy nie próbować jednak pokonać tej bariery, ale ostatecznie, będąc maksymalnie sfrustrowany, odpuściłem. Co prawda oprócz wspomnianej kobiety w aucie długo nie było tu widać żywej duszy, ale sąsiedztwo hoteli skutecznie mnie zdemotywowało.
     A jednak, zdjęcia zostały zrobione. Oddalając się od mostu ze świadomością, że jeśli w ogóle, to długo tu nie zawitam, a te lokacje i film z którego pochodzą były dla mnie istotne, jeszcze raz walczyłem z myślą przebicia się przez płot. Wtedy, po drugiej stronie mostu, zauważyłem ogólnodostępne schody, prowadzące na dno doliny. Może słowo "ogólnodostępne" jest przesadzone, bo całość była solidnie pozarastana krzakami, ale jednak zdecydowałem się zejść i zaatakować interesujący mnie teren z dołu. Nie licząc kilku zadrapań misja się powiodła.
     Owoce można podziwiać na powyższych zdjęciach. Cały teren wygląda na znacznie bardziej suchy niż to jest w filmie, ale poza tym, biorąc pod uwagę ilość czasu jaki minął i środowisko z jakim mamy do czynienia, zmiany są niewielkie.

niedziela, 26 maja 2019

Popeye (1980), reż. Robert Altman, cz. VII

     Dzisiaj zapraszam do zapoznania się z kolejną serią zdjęć z wioski Popeye'a.
      Główna uliczka ciągnąca się przez całą długość miasteczka. Duża ilość kwiatów i drzew znacząco odmieniła filmowy krajobraz z tej perspektywy.
      To jest mniej więcej to samo miejsce, z którego było robione pierwsze zdjęcie, ale z widokiem bezpośrednio na prawą stronę. Wystająca skała wciąż tam jest, ale obecnie zasłonięta krzaczkiem.
     Budynek w którym znajdowała się poczta zmienił się znacząco, ale szyld tej placówki zachował się, chociaż w innej formie.

poniedziałek, 20 maja 2019

Gra o tron / Game of Thrones (2011), reż. Brian Kirk/Daniel Minahan/Alan Taylor, cz. XIX

     Dzisiejszy wpis to mieszanka lokacji z trzech różnych miejsc na Malcie.
      Pierwszym z nich jest znany z jednego z wcześniejszych wpisów klasztor św. Dominika w miejscowości Rabat. W ogrodzie znajdującym się pośrodku klasztoru nakręcono rozmowę Eddarda z Cersei. Powyższe ujęcie to nic innego, jak filary otaczające rzeczony ogród, które dla stałych czytelników mogą się wydać znajome. W tych samych korytarzach powstała bowiem sekwencja rozprawy sądowej z filmu "Midnight Express", również opisana na blogu.

     Kolejne trzy zdjęcia to już niestety podsumowanie największego zawodu, jaki mnie spotkał na tej przyjemnej wyspie. Chodzi o dostępność, a właściwie jej brak to dwóch historycznych fortów, w których kręcono nie tylko "Grę o tron" ale też kilka innych, znanych filmów. Pierwszym z nich jest Fort Ricasoli, znajdujący się w sąsiedztwie Mediterranean Film Studios. Na jego terenie zbudowano sporych rozmiarów plany do "Gladiatora", "Troi" czy "Agory". Przy jego głównej bramie kręcono sceny z "Wyspy piratów" czy właśnie jednego z odcinków "Gry o tron". Fort jest niestety w nie najlepszym stanie, dlatego przeciętny turysta nie ma tu czego szukać. Co prawda w ogradzającym bramę ogrodzeniu dało się zobaczyć sporych rozmiarów dziurę, przez którą bez problemu można by przejść... gdyby nie strażnik mający na nią oko ze swojej wartowniczej budki. Szkoda, bo ze zdjęć w sieci wynika, że miejsce samo w sobie jest ciekawe. 
      Drugim niedostępnym miejscem był Fort Manoel, znajdujący się na wyspie Manoel w miejscowości Gżira. Jak się okazało przed moim wyjazdem na Maltę, fort był sporadycznie otwierany dla wszystkich zainteresowanych, niestety mi nie przypadła przyjemność zobaczenia go od środka. Na jego terenie nakręcono scenę egzekucji starego Starka, ale także scenę ukrzyżowania z filmu "Zmartwychwstały" czy palenia na stosie z filmu "Assassin's Creed". Jedynie to jedno powyższe ujęcie udało się wykonać w miarę podobnie (chociaż faktycznie było kręcone z widocznej kładki). 
     Reszta to już tylko symboliczne zdjęcie przedstawiające miejsce, w którym Arya trafiła do niewoli i poznała Gorącą Bułkę.

niedziela, 12 maja 2019

Wszystko o mojej matce / Todo sobre mi madre (1999), reż. Pedro Almodóvar, cz. VII

      Po dłuższej przerwie przyszedł czas na kolejną lokację z "Wszystko o mojej matce". Większość z nas szpital odwiedza zapewne w ostateczności. Ja pokusiłem się o jego szybkie zwiedzenie w ramach turystyki filmowej i powiem, że będąc tam, czułem się raczej ja w centrum handlowym niż miejscu, gdzie leczy się ludzi.
  
     Frontowa część budynku jest przeszklona, a po otwarciu się automatycznych drzwi widzimy bardzo przestronny hol. Od czasu produkcji niewiele w tej części się zmieniło; w oczy rzucają się jedynie inne naklejki na szybach.
     Ujęcie przedstawiające pierwsze piętro zostało nagrane z kranu albo innej platformy, ja je powtórzyłem z poziomu ulicy, ale i w tym wypadku nie mam mowy o poważnych ingerencjach w budynek.     

niedziela, 5 maja 2019

Monachium / Munich (2005), reż. Steven Spielberg, cz. XI

     Powoli zbliżam się do ostatnich zdjęć przedstawiających lokacje z "Monachium". Poniżej dwa pierwsze zdjęcia z ostatniego takiego miejsca - kompleksu szkół w miejscowości Zebbug na Malcie. Korytarze tej szkoły zagrały szpital, w którym żona Avnera (Eric Bana) ma urodzić dziecko.
      Korytarz na parterze posłużył za hol szpitala. Żeby to osiągnąć zastosowano prosty zabieg: ustawiono kilka krzeseł tak, żeby sugerowały miejsce do oczekiwania i zawieszono na ścianie dwa plakaty związane z noworodkami.
     Po przeciwnej stronie widać schody prowadzące na kolejne piętro. Po nich poruszają się statyści przebrani za personel, a przed nimi zawieszono lampę, która równie skutecznie oddaje klimat szpitala.