niedziela, 25 stycznia 2026

Mission: Impossible – Dead Reckoning (2023), reż. Christopher McQuarrie, cz. II

      Z przyjemnością powracam do sekwencji pościgu z przedostatniej części "Mission: Impossible". Nie tylko dlatego, że sam pobyt w Rzymie był udany, ale chyba przede wszystkim dlatego, że jest ona wzorowo zrobiona. Wiadomo, że są osoby, które nie potrafią przymknąć oka na zbyt fantastyczne ukazanie pewnych elementów, ale dla mnie po to jest kino akcji i wracam do tych scen z niekrytą chęcią. 

     A więc, jesteśmy w części początkowej ucieczki Grace z komisariatu. Dorwała ona przed chwilą radiowóz i przemyka wąskimi uliczkami Rzymu. Ukazane na dzisiejszych zdjęciach uliczki to istotnie sąsiedztwo budynku, który zagrał komendę policji.  
     Co prawda nie do końca pokrywają się one z kierunkami wg których poruszają się bohaterowie, ale to nic nadzwyczajnego w produkcjach filmowych. 
     W takich zatłoczonych turystycznie miastach zawsze zastanawia mnie jak wygląda wstrzymanie ruchu w takich momentach. Patrząc na zakres w którym kręcono, można się domyślić, że zamknięto sporą część tej dzielnicy. Swoją drogą, robiąc jedne z tych zdjęć widziałem kątem oka, że jeden z pracowników sklepiku z pamiątkami patrzył na mnie z niewielkim uśmiechem. Zakładam, że domyślał się w jakim celu robiłem zdjęcie, ale wstydziłem się zapytać czy pamięta okres, w którym odbywała się produkcja. 
     Na koniec ujęcie w którym Grace przejeżdża przez barierki, otwierając drogę Ethanowi. To miejsce znajduje się blisko Koloseum. Jeśli przyjrzeć się mojemu zdjęciu, tuż przy prawym narożniku można dostrzec czarno-biały znacznik wykorzystywany często do tworzenia efektów specjalnych. Myślałem, że to pozostałość po "M:I", chociaż nie uważam, żeby w tym ujęciu korzystano z cyfrowych efektów. Jednak po przeczytaniu odwrotu tej karteczki doszedłem do wniosku, że to efekt działalności jakiegoś studia zajmującego cyfryzacją zabytków.