Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 80 milionów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 80 milionów. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 grudnia 2017

80 milionów (2011), reż. Waldemar Krzystek, cz. X

     Pierwsze śniegi już za nami, więc pasuje wrzucić coś z odpowiednim krajobrazem. Dzisiaj będą to trzy ujęcia z "80 milionów", z mimo że sztucznym, to jednak zimowym klimatem. 
     Wrocławski dworzec Nadodrze. Chociaż obsługuje bardziej ruch kolejowy, to w filmie bohaterowie wsiadają tu do autobusu. Przed budynkiem postawiono tablice z grafikami wyjętymi z tamtego okresu, być może autentyczne, może stworzone specjalnie do filmu. Na pewno natomiast nie było problemu ze sprowadzeniem konkretnego modelu autobusu, który prawdopodobnie wciąż regularnie kursuje. 
     Sam dworzec również nie wymagał większych "upiększeń". Wygląda na to, że w tym miejscu jedynie szyld sklepu został zasłonięty bardziej odpowiednim.
     Ujęcie pochodzi z kontynuacji sceny opisywanej we wcześniejszych postach, z przystankiem autobusowym pośród drzew. Chyba nie do końca właściwie wpasowałem się w filmowy kadr, ale faktem jest, że klimat tej ulicy pozostaje niezmieniony.  lokacje filmowe, turystyka filmowa

poniedziałek, 11 lipca 2016

80 milionów (2011), reż. Waldemar Krzystek, cz. IX

     Zdjęcia z dzisiejszego posta dotyczą akcji kręconej w okolcach wrocławskiego Zacisza. Tutaj, na ulicy Moniuszki, postawiono przystanek autobusowy na którym kontaktują się ze sobą działacz Solidarności i dolnośląskiej opozycji.     
      Dzielnica ta autentycznie zasługuje na swoją nazwę, ponieważ w odróżnieniu do innych części Wrocławia jest tu faktycznie bardzo cicho. Być może to, jak również zabudowania przypominające o minionych latach zdecydowały, że własnie tutaj nakręcono tę scenę.
      Jedna rozklekotana wiata, kilku statysów i sztuczny śnieg - takimi prostymi środkami udało się osiągnąć przekonujący (przynajmniej mnie) efekt.
     Przyznaję, że miałem trochę więcej czasu na zrobienie zdjęć niż zazwyczaj, a i tak nie wykorzystałem go w stu procentach. Powyższe porównanie trochę zepsułem nie zwracając uwagi na pozycję tła. Mimo tego widać, że aby dzisiaj nakręcić taką prostą scenę, nawet w nie zbyt nowoczesnym miejscu, potrzebna jest pewna ingerencja w scenografię. 
     Razem z bohaterem opuszczamy ten spokojny zakątek, wracając na większe arterie miasta. Być może i tutaj trzeba było usunąć kilka współczesnych znaków, ale wydaje się, że poważniejszą kwestią było sprowadzenie kilku pojzadów z epoki, co zresztą dotyczy sporej części filmu.

wtorek, 8 marca 2016

80 milionów (2011), reż. Waldemar Krzystek, cz. VIII

     Turystyka filmowa we Wrocławiu - ciąg dalszy. 
      Żeby nie zaburzać ciągłości, dzisiaj znowu ulica Ptasia, która służyła w filmie "Most szpiegów" za lokację, w której znajdowało się m.in. przejście graniczne checkpoint Charlie. Tym razem jest to plener "pościgu" z "80 milionów". 
     Inne ujęcie na tę ulicę. W miejscu, gdzie parkują teraz auta, w produkcji Spielberga znajdowała się scenografia wejścia do metra. Natomiast w omawianym dzisiaj filmie widać jeszcze pozostałości zbiornika przeciwpożarowego, który został wykorzystany w owej dekoracji. 
      To już zupełnie inne miejsce, ale dotyczące tej samej sceny. Z tego co udało mi się przeczytać w internecie, śnieg w tej produkcji to też sfabrykowany element scenografii. 
     Nieco innego ujęcie, właściwie nie wnoszące nic nowego do poprzedniego. Może warto tylko zauważyć, że zadbano tutaj o pozornie drobiazgowy element, jakim jest znak przystanku autobusowego, ale dający dużo klimatu do tego kadru. 
PS. Ostatnio mam problem z regularnym pisaniem postów, ale motywuje mnie to, że ktoś jednak od czasu do czasu tutaj zagląda. W związku z tym, chciałbym poprosić Was - zainteresowanych tematem - o podanie tytułów filmów, z których lokacje chcielibyście osobiście odwiedzić. Sam mam swoje marzenia z tym związane, ale chętnie porównam to z innymi.  

wtorek, 8 grudnia 2015

80 milionów (2011), reż. Waldemar Krzystek, cz. VII

     Prawdziwa zima jeszcze przed nami, ale to, co widzę za oknem już teraz zniechęca mnie do oczekiwania na nią. Dzisiaj na blogu kilka zdjęć w zimowym klimacie, które być może pozwolą trochę przyzwyczaić sie do tego co nieuniknione.
     Siedziba NBP przy ulicy Ofiar Oświęcimskich zagrała w filmie... siedzibę NBP.Mało tego - to w tym oddziale banku członkowie Solidarności wybrali tytułowe 80 milionów. Rzadko zdarza się takie pokrycie autentycznych miejsc z realizacją filmu.
     Bohaterowie uciekają przed agentami SB. Ten fragment ulicy Rychtalskiej nie potrzebował dużej interwencji, żeby przypominać klimatem lata 80-te. Usunięcie samochodów oraz kilku banerów w zamian za jeden budujący ducha i jesteśmy w epoce.
     W trakcie akcji zostaje zmieniony samochód przewożący pieniądze. Ta akcja kręcona była na ulicy Bartla przed opuszczoną obecnie kamienicą.

czwartek, 1 października 2015

80 milionów (2011), reż. Waldemar Krzystek, cz. VI

     Zapraszam do zapoznania się z kolejną lokacją służącą za plan dla filmu "80 milionów".
     A miejscem tym jest Port Miejski we Wrocławiu. W filmie wypadł on znacznie lepiej niż na moich zdjęciach. Na pierwszym zdjęciu uwagę zwracają przede wszystkim reklamy, które zostały zasłonięte odpowiednimi banerami.
     Oba ujęcia były kręcone z wyższej pozycji niż udało mi się osiągnąć, mimo tego jakieś podobieństwo jest zachowane. Na tym zdjęciu najbardziej rzuca się w oczy różnica obiektywów. Ulica ze świata filmowego jest znacznie bardziej rozciągnięta, oddalając budynek z tła wyraźniej niż na zwyczajnym zdjęciu.

środa, 26 sierpnia 2015

80 milionów (2011), reż. Waldemar Krzystek, cz. V

     W kontraście do powracającej podobno fali upałów, dzisiaj będzie trochę zimy, kręconej jesienią we Wrocławiu, a więc kolejne lokacje z filmu "80 milionów". 
     Wszystkie sceny z tego wpisu powstały na Ostrowie Tumskim, przy oraz w kościele pw. Najświętszej Maryi Panny na Piasku. Ulica widoczna na powyższym zdjęciu prowadzi do Mostu Tumskiego, którego fragment wyłania się z lewej strony kadru, a który obecnie znany jest jako miejsce do przyczepiania kłódek upamiętniających miłość zakochanych par. Ciekawi mnie motyw zasłonięcia części horyzontu drewnianym płotem. Nie ma tam elementów, które mogłoby gryźć się z okresem historii, nie sądzę też, żeby była to metoda zasłonięcia przypadkowych gapiów, więc najprawdopodobniej jest to celowy zabieg scenografa, sugerujący charakter tej epoki. 
     Widok na kościół od ulicy Św. Jadwigi. Zniknęła barierka i to właściwie tyle z widocznych zmian.
     Wnętrze tegoż kościoła praktycznie nie zmieniło się. W filmie co prawda nie widać witrażu nad ołtarzem, ale ten wieczorny klimat rekompensuje jego brak. 

środa, 1 lipca 2015

80 milionów (2011), reż. Waldemar Krzystek, cz. IV

     W dzisiejszym poście wracam do bardziej przyziemnych lokacji. Tym razem będzie to parking policyjny, który w filmie "80 milionów" zagrał stację CPN. 
     Bohaterowie czekają w długiej kolejce na napełnienie baku, który musiał być opróżniony do ostatniej kropli benzyny, ponieważ auto porusza się teraz już tylko siłą mięśni. Przeniesienie do tamtej epoki nie wymagało w tym wypadku dużego nakładu pracy. Umieszczenie charakterystycznego logo i kilku nie mniej pamiętnych aut "zrobiło robotę". 
     To samo dotyczy ujęcia w innym kierunku. Przypuszczam, że zadaszenie z dystrybutorami to rzeczywista część wyposażenia tego miejsca z czasu kręcenia filmu. 

sobota, 9 maja 2015

80 milionów (2011), reż. Waldemar Krzystek, cz. III

     Dzisiaj zapraszam do ponownego odwiedzenia Ostrowa Tumskiego śladami filmu "80 milionów".
     Plac Katedralny przed głównym wejściem do Katedry Św. Jana Chrzciciela. Wiem, że figura Maryi jest w nocy zawsze oświetlana (chociaż nie mam pewności, czy tym samym źródłem co na filmie), ale na pewno to mocne światło z lewej strony kościoła zainstalowano na potrzeby ujęcia. Uzyskano w ten sposób bardzo fajny efekt, ukrywający dalsze budynki.   
     Po odebraniu z banku pieniędzy, związkowcy ukryli je w Pałacu Arcybiskupim. Do przedstawienia tej sytuacji w filmie użyto tego samego, historycznego obiektu. Zdjęcie robiłem zza ogrodzenia, dlatego nie jest idealnie dopasowane. Dodatkowo, co zauważyłem dopiero w domu, uciąłem fragment ściany z namalowaną na niej mapą (a która nadal tam widnieje).  

sobota, 21 marca 2015

80 milionów (2011), reż. Waldemar Krzystek, cz. II

     Dzisiaj kolejna seria zdjęć z filmu, który został wytypowany na polskiego kandydata do Oscara. Według przewodniczącego komisji PISF-u, Juliusza Machulskiego, powodem wyboru tego obrazu był fakt, że "opowiada o epizodzie z polskiej historii w sposób nieszablonowy, optymistyczny i uniwersalny". Trudno temu zaprzeczyć, ale dla Amerykanów to widocznie było za mało, bo wiadomo, jak sprawa się potoczyła. 
     Bohaterem tego posta jest wrocławski most Grunwaldzki, na którym rozgrywają się otwierająca i zamykająca akcja. Powyższy kadr to pierwsze ujęcie w filmie. Kolejny przykład, na którym dobrze widać jaki wpływ ma zastosowanie różnorodnych obiektywów. 
     Kolejne trzy zdjęcia pochodzą już z finałowej sekwencji. Żeby móc wyjść na jezdnię, musiałem odwiedzić to miejsce wczesnym rankiem, stąd moje zdjęcia są tak ciemne. Budynek po lewej definitywnie powstał w przeciągu tych 4 lat, bo nie widać go na żadnym z powyższych filmowych ujęć. 
     Ujęcie w przeciwną stronę do tego z pierwszego zdjęcia. Można by pomyśleć, że grupa milicjantów została ustawiona w taki sposób żeby zasłonić coś w tle, ale ponieważ współczesnych elementów nie ma tam zbyt wiele, bardziej prawdopodobne, że taki układ jest po  prostu autentyczny i jednocześnie widowiskowy. 
     A to ujęcie z samego mostu w kierunku południowym. Poza tym, że antena na dachu jest skromniejsza, niewiele się tu zmieniło. 

niedziela, 1 lutego 2015

80 milionów (2011), reż. Waldemar Krzystek

     3 grudnia 1981 roku, 10 dni przed wprowadzeniem stanu wojennego, w momencie coraz większych niepokojów społecznych i wizji nieuniknionej konfrontacji z komunistami, trójka młodych działaczy wypłaciła z wrocławskiego banku 80 milionów złotych należących do "Solidarności". 13 grudnia konto zostało zajęte przez władze, a wypłacenie gotówki uznane zostało za kradzież. Pieniądze zostały przemycone do Pałacu Biskupiego na Ostrowie Tumskim, gdzie spoczywały w prywatnych kwaterach kardynała Henryka Gulbinowicza i służyły jako pomoc w budowie wrocławskiego podziemia. Ta autentyczna historia stała się osią fabularną filmu Waldemara Krzystka zrealizowanego w 2011 roku.
     Ponieważ większość akcji dzieje się we Wrocławiu, naturalne było, że również tutaj powstawały zdjęcia do filmu. Chociaż akurat sekwencja przedstawiona na poniższych zdjęciach, mimo, iż ukazuje historyczne wydarzenie (koncert przed zajezdnią, który odbył się w dniu podpisania Porozumień Sierpniowych), nagrana została w innym miejscu, niż ono rzeczywiście się rozegrało. Zmiany dotyczą również jego uczestników: w filmie koncert daje orkiestra Filharmonii Wrocławskiej, podczas gdy faktycznie grała orkiestra Opery Wrocławskiej. W każdym razie był on wyrazem poparcia artystów dla strajkujących robotników.    
     Prawdziwy koncert odbył się przy zajezdni autobusowej przy ulicy Grabiszyńskiej, jednak sekwencja była kręcona przy nieczynnej zajezdni nr 5 przy ulicy Legnickiej. Powody takiej zmiany były dwa: zajezdnia przy Legnickiej w momencie kręcenia była nieczynna, co nie komplikowało nikomu życia, a po drugie zachowała wygląd sprzed kilkudziesięciu lat, w przeciwieństwie do tej (a przynajmniej okolic) z ulicy Grabiszyńskiej.     
     To samo można powiedzieć jeszcze dzisiaj, a więc 4 lata po zakończeniu zdjęć. Jedynym elementem, który różni te miejsca jest żółte ogrodzenie wokół którego na filmie gromadzą się ludzie, a którego obecnie brakuje w tym miejscu.