niedziela, 23 sierpnia 2026

The Gunman (2015), reż. Pierre Morel

      Filmowa adaptacja powieści "Na straconej pozycji" autorstwa Jeana-Patricka Manchette'a nie cieszyła się uznaniem ani ze strony widzów, ani krytyków. Ja obejrzałem ten film ze względu na sympatię do twórczości dwóch osób w tę produkcję zaangażowanych: Seana Penna i kompozytora Marco Beltrami'ego. I jeśli mam być szczery, to czasami miałem wrażenie, że oglądam wieczorny film na Puls 2 (takie wrażanie szczególnie dopadło mnie podczas strzelaniny w oceanarium). Nie wiem do końca co, ale coś tu nie zagrało. Niby fabuła jest obiecująca, ale nie potrafi wciągnąć. Co by nie było, będąc w Barcelonie udałem się do miejsca, gdzie kręcono jedną ze scen tego filmu (powstało ich tutaj więcej, ale nie dałbym rady wszystkiego obrócić podczas tego wyjazdu).




     Ławeczka przy której bohater Penna rozmawia z agentem Interpolu (Idris Elba) mieści się przed charakterystycznym wieżowcem w kształcie żagla (Hotel La Vela) stojącym na wybrzeżu. Dużo tu luksusowych aut, jakoś tak snobistycznie, pusto i inaczej niż w reszcie miasta. Robiąc zdjęcia trafiłem na parę chłopaków, którzy akurat trenowali boks. Kiedy poinformowałem ich, że chciałbym zrobić parę zdjęć to chcieli zabrać swoje klamoty, ale powiedziałem, żeby je zostawili, bo tak będzie bardziej naturalnie. I oto moja relacja. Za wiele przez 10 lat się tutaj nie zmieniło. Największą różnicę sprawia chyba filmowy filtr, rozgrzewający to miejsce jeszcze bardziej. 

wtorek, 4 sierpnia 2026

Spectre (2015), reż. Sam Mendes, cz. IV

      Nie myślałem, że uda mi się jeszcze wrócić do tej części Bona. Przypomnę: byłem w Rzymie w momencie przed jego premierą, kiedy dostępny był jednie zwiastun i to z niego wziąłem ujęcia, które starałem się naśladować. Po 10 latach ponownie odwiedziłem Rzym. Tym razem nie szukałem gorączkowo lokacji, odwiedziłem kilka jedynie "przy okazji". I tak oto możemy prześledzić inne ujęcia z pleneru, w którym Aston Martin ścigany był przez Jaguara. 

     Pierwsze ujęcie to może nie jest jeszcze pościg, bo James dopiero przyjeżdża do Wiecznego Miasta. Swoją drogą wybrano świetne miejsce na wprowadzenie tego miasta. Ja nie byłem w stanie dopasować się idealnie z racji na duży ruch - musiałbym wyjść wprost na jezdnię, a całkiem blisko znajdowała się grupka Carabinieri. I tak wyczekiwałem tylko na zwrócenie mi uwagi, bo pójście tym wąskim pasem który rozdziela lewą i prawą stronę drogi nie zalicza się do normalnego zachowania pieszych.   
     Już w samym Watykanie zrobiłem kilka nocnych ujęć. Jak to z nimi bywa, nie dość że są nocne to jeszcze robione podczas dynamicznego pościgu i nie zawsze czytelne tak jakby się chciało. Mimo to wrzucam je tutaj, bo widać choćby jak bardzo rozrosło się terenowe biuro policji. 

     To ujęcie było robione całkowicie z pamięci. Jako-tako się udało, ale w tym momencie widać jak bardzo trzeba oczyścić rzymskie uliczki żeby taki pościg był możliwy do zrealizowania. 
     
     Ostanie zdjęcie nie pochodzi z samego filmu, jest to raczej ujęcie promujące obraz albo wykonane jako dokumentacja kręcenia pościgu. Zdecydowałem się je umieścić bo wygląda po prostu super - esencja całej tej sekwencji: dwa mocne auta i Watykan nocą w tle.