Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Most szpiegów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Most szpiegów. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 lutego 2021

Most szpiegów / Bridge of Spies (2015), reż. Steven Spielberg, cz. X

      Dzisiaj ostatnie zdjęcia plenerów "Mostu szpiegów". 

     Wszystkie ujęcia pochodzą z jednej sekwencji, w której bohatera grany przez Hanksa, jedzie ze swoim znajomym przez ulice zburzonego Berlina. Ujęcia z tego wpisu zostały nagrane na ulicy Mierniczej, dokładnie w tym samym miejscu, gdzie wcześniej nakręcono scenę budowania muru.

     A to jedno z ciekawszych ujęć w całym moim zbiorze dotyczącym tego filmu. Miejsce, które widać na końcu ulicy służyło za tymczasowy parking dla różnych wojskowych pojazdów podczas kręcenia wcześniej wspomnianej sceny, a także stoisko cateringu. W filmie miejsce to zostało mocno przerobione - ślepa uliczka została po prostu rozciągnięta po horyzont. Trzeba przyznać, że zostało to zrobione bardzo przekonująco.
     Jak to często bywa podczas produkcji filmów, sekwencję jazdy auta, mimo iż wydaje się inaczej, nakręcono na przestrzeni jednego skrzyżowania. Kilka różnorodnych ustawień kamery i mamy wrażenie że auto przejechało kilka przecznic. Magia kina. 


      A na deser wpisy Toma Hanksa oraz Stevena Spielberga do księgi pamiątkowej hotelu Monopol.




czwartek, 15 sierpnia 2019

Most szpiegów / Bridge of Spies (2015), reż. Steven Spielberg, cz. IX

     Przenosimy się w czasie i miejscu na ulicę Mierniczą we Wrocławiu. Tutaj powstała druga część scenografii związanej z sekwencjami dotyczącymi Muru Berlińskiego. 
      Cała ulica była na czas zdjęć zablokowana przez ekipę filmową, składającą się w dużej mierze ze statystów.
      Mieszkańców poproszono o odkręcenie rzucających się w oczy talerzy satelitarnych i oczywiście o nie parkowanie aut w tej okolicy. Zamiast zwykłych samochodów pojawiły się tu pojazdu z epoki, w tym czołgi. Jeden z nich cofając do kolejnego dubla wyrwał kawałek krawężnika.
      Makieta muru, wykonana ze styropianu, postawiona została wzdłuż ulicy.
     Nie udało mi się dokładnie odtworzyć tego ujęcia, ale i tak zamieszczam to co mi wyszło, bo filmowe ujęcie fajnie podsumowuje to jak wyglądała Miernicza podczas produkcji tego filmu. 

wtorek, 23 maja 2017

Most szpiegów / Bridge of Spies (2015), reż. Steven Spielberg, cz. VIII

     To, że Wrocław odgrywał Berlin w spielbergowym "Moście..." już nie raz było wspomniane na tym blogu. Była mowa o całej gamie scenografii wykonanej z rozmachem do tego filmu. Dzisiaj przyszła pora na plener jak najbardziej wschodnio-niemiecki, jak najbardziej filmowy i jak najbardziej... prawdziwy.
     Niestety, w tych ujęciach posłużono się jedynie kolorystycznym retuszem, zastosowanym właściwie w całym filmie. Kamienice, które pojawiają się w tym ujęciu są bowiem naprawdę w dość opłakanym stanie (przynajmniej ich elewacje). 
     Co prawda da się tu zauważyć sporą ilość plastikowych okien, i nikt nawet nie fatygował się, żeby w jakiś sposób je ukryć, ale biorąc pod uwagę nakład pracy i czas, przez jaki są widoczne, nie dziwię się takiemu podejściu. Ogólne wrażenie i tak pozwala poczuć się w tej sekwencji nieswojo.
     Jakby sypiący się tynk nie był wystarczająco klimatyczny, nad wejściem do klatki zainstalowano jeszcze lampę odpowiednią do całości. Taki niby drobiazg, ale ktoś musiał wpaść na jaj pomysł, wykonać ją i zainstalować. Brama, przez którą przejeżdżał bohater znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie skrzyżowania, na którym kręcono sporo pozostałych scen z tego filmu.
Serdecznie dziękuję Pani Natalii z Wroclaw Film Commission za pomoc w zidentyfikowaniu tej lokacji. 

wtorek, 4 kwietnia 2017

Most szpiegów / Bridge of Spies (2015), reż. Steven Spielberg, cz. VII

     Żarty żartami, ale pora wrócić do lokacji na serio i równie poważnego filmu, tym bardziej, że opartego na "faktach autentycznych". Można się zastanawiać ile filmowej fikcji znalazło się w historii opowiedzianej przez Spielberga, ale bezsprzecznym faktem jest, że element pojawiający się w filmie - przejście graniczne Checkpoint Charlie - istniało naprawdę.
     To ujęcie pochodzi ze sceny, w której adwokat przewozi bohatera Toma Hanksa po mieście, na tyle szybko, aby zwrócić uwagę policji. Za moimi plecami znajduje się plac, na którym rozgrywają się sceny aresztowania studenta pośród budowy Muru Berlińskiego. Na pierwszy rzut oka nie widać wspomnianego punktu, ale znajduje się on na wysokości kamienicy widocznej po prawej stronie i pojawi się w końcowych scenach filmu. To ujęcie dobrze pokazuje ile zrobiono, aby zmienić wrocławskie ulice na wschodnią część Berlina: postawione specjalnie do filmu latarnie, wejście do stacji metra i zrujnowana kamienica.
     Przeciwna strona tego samego skrzyżowania. Żółty budynek (pobrudzony specjalnie na potrzeby filmu) widoczny był wcześniej przy scenach aresztowania studenta. Fasada kamienicy została "ozdobiona" neonami z tamtej epoki. Warto zwrócić uwagę, że w miejscu jednego okna pojawiło się wejście do fikcyjnego sklepu. Poza tym, tuż przy budynku postawiono całą fasadę imitującą siedzibę armii amerykańskiej. 
     Zbliżając się trochę bliżej punktu kontrolnego można podziwiać totalnie inną atmosferę, wykreowaną przez osoby odpowiedzialne za scenografię. Tutaj również do istniejących zabudowań (budynek po prawej stronie) dodano nieco zachodniego "look-u". 

wtorek, 8 listopada 2016

Most szpiegów / Bridge of Spies (2015), reż. Steven Spielberg, cz. VI

     Ponad rok po premierze i dwa lata po kręceniu zdjęć wchodzimy na ulicę Ptasią we Wrocławiu. Ta ulica i sąsiadująca z nią Kurkowa były plenerem do nakręcenia kilku istotnych scen. Jedną z nich jest zatrzymanie do kontroli auta z podróżującym nim Tomem Hanksem.
     Trudno byłoby powtórzyć ujęcie z filmu nie mając drona i szerokiego obiektywu, ale nawet moje skromne zdjęcie dużo mówi o tym ile zmian wprowadzono podczas produkcji. Przede wszystkim postawiono sporą fasadę zniszczonej kamienicy. W dolnym rogu po prawej stronie widać konstrukcję z literą U na górze, która imituje wejście do metra. Ogrodzenie, które je otacza to fragment prawdziwej balustrady otaczającej coś co przypominało jakiś wyschnięty ówczas zbiornik wodny. Po zakończeniu zdjęć usunięto wszystkie elementy, tak, że plac jest teraz zupełnie płaski.
     Ujęcie w kierunku rzeczywistej kamienicy. Na miejscu fałszywej stoi obecnie konstrukcja do zabaw dla dzieci. Kto wie czy nie jest to jak pośrednia forma rekompensaty od producentów dla mieszkańców za utrudnienie życie przez kilka dni.
     Zarówno na pierwszym jak i tym zdjęciu widać latarnie stojące wzdłóż ulicy Ptasiej. One również są elementem scenografii. Co istotne, wszystkie wydają się świecić fizycznym (a nie cyfrowym) światłem. W tym miejscu trzeba wspomnieć, że mniej więcej na wysokości kamienicy z czerwonej cegły postawiono punkt kontrolny Checkpoint Charlie, o którym wspomnę innym razem. Po prawej stronie natomiast stał mur, przez który przechodził uwięziony potem student (patrz wpis cz. IV). Mimo iż wszystkie te miejsca znajdują się w bezpośrednim sąsiedztwie, w filmie ukazane są jako zupełnie ze sobą nie związane.

wtorek, 16 sierpnia 2016

Most szpiegów / Bridge of Spies (2015), reż. Steven Spielberg, cz. V

     Dzisiaj pora na kolejną dawkę kina spod znaku Spielberga, a więc popatrzmy na bladoniebieski Wrocław grający Berlin Wschodni.
     Ten kadr pochodzi z dłuższego, bardzo hollywoodzkiego ujęcia, kręconego z kranu przechodzącego przez dziurę w wykańczanym murze, w którym pierwszy raz widzimy co się za nim dzieje. Mamy zatem mnustwo żołnierzy, robotników i różnego rodzaju sprzętu należącego do obu tych grup. Szkoda, że sam nie mogłem wykonać zdjęcia z trochę wyższego poziomu, bo perspektywa zbliżona do tej w filmie lepiej pokazałaby wielkość placu.   
     Ujęcie żołnierza na tle autentycznej i dobudowanej kamienicy. Ja przesunąłem się za bardzo w lewo, przez co nie widać dobrze miejsca w której stała scenografia, ale za to lepiej można przyjrzeć się oknom, które na czas produkcji zostały zasłonięte sztucznymi cegłami.
     Kolejny kadr, pochodzący nawet z tego samego ujęcia co wyżej, przedstawiający ulicę Kurkową. Za widoczną tutaj kamienicą znajduje się boisko liceum, na którego powierzchni postawiono namioty, w których znajdował się punkt "obsługi" statystów (tj. szatnia, charakteryzatornia, garderoba, stołówka itp.). Na znak asystenta reżysera, pojazdy oraz ludzie widoczni w tle przemieszczali się tam i z powrotem wzdłuż ulicy. 

sobota, 2 lipca 2016

Most szpiegów / Bridge of Spies (2015), reż. Steven Spielberg, cz. IV

     Dzisiaj kontynuacja ponurej wizji Berlina według Stevena Spielberga. 
     Wciąż kręcimy (się) w tym samym miejscu, ale co jakiś czas odsłania się inny motyw. Tutaj w tle, w całej okazałości można zobaczyć kamienicę, którą najwidoczniej nawiedził poważny pożar jakiś czas temu. Korzystając z tej mało eleganckiej pozostałości, twórcy dobudowali po prawej stronie fragment scenografii, reprezentujący jeszcze bardziej zniszczony budynek, co w całości daje przekonujące wrażenie. Żeby jeszcze powiększyć odczucie zniszczenia tego miasta, przy zupełnie "zdrowych" elewacjach rozsypano fragmenty gruzu. 
     To ujęcie przedstawia widok z zachodniej strony miasta (tj. Berlina) na powstającą właśnie granicę i cześć wschodnią widoczną za nią. Bohater przechodzi przez istniejącą jeszcze przerwę żeby spotkać się z przyjaciółką, co później źle się dla niego skończy. Cała konstrukcja przedstawiająca wykańczany mur to steropianowa (lub z podobnego materiału) imitacja.
     To już ujęcie z przeciwnej strony. Żółta kamienica niedługo przed rozpoczęciem zdjęć została odświeżona. Dla potrzeb tej produkcji, oczywiście za zgodą mieszkańców, została ona zabrudzona przez ekipę przygotowującą plener, aby zostać ponownie pomalowana już po zakończeniu zdjęć.

niedziela, 29 maja 2016

Most szpiegów / Bridge of Spies (2015), reż. Steven Spielberg, cz. III

     Na początku lat 80-tych Spielberg był bardzo mocno zainteresowany nakręceniem kolejnego filmu z serii o Jamesie Bondzie (chodziło o "Tylko dla twoich oczu"). Producent Albert R. Broccoli odpowiedział na jego propozycję, że chce, aby filmy o agencie 007 reżyserowali jedynie brytyjscy twórcy i tak projektem zajął się John Glen. Niedługo potem Geroge Lucas dał mu jednak okazję pokazać swoje zdolności w podobnym garunkowo filmie, pozwalając pokierować ekipą przy produkcji "Poszukiwaczy zaginionej arki". Wyszedł kultowy film z ikoniczną postacią, ale trudno na jego bazie domyślać się jak wyglądałby Spielbergerowski Bond. I chyba już nigdy nie będziemy mieli okazji o tym się przekonać. Możemy za to wyjść w szpiegowskie klimaty tego artysty w jego ostatnim filmie co czynię od razu.
     Ponownie mamy Wrocław udający Berlin, a w sąsiedztwie świeżo powstający Mur Berliński. Zdesperowani ludzie, zdając sobie sprawe z konsekwencji odseparowania, starają się jeszcze przedostać wszystkimi możliwymi sposobami na "wolną" stronę miasta. Budynek, który widać na obu pierwszych zdjęciach do rzeczywsita kamienica. Nawet zamurowane okna na parterze to autentyczne elementy otoczenia.
     Ludzie, którzy kotłują się przed budynkiem to statyści, którym udało się zakwalifikować do tej roli, natomiast ci, którzy zwisają z okien to najpewniej profesjonalni kaskaderzy.
     Ujęcie z durgiej strony muru. W tym wypadku cały parter i pierwsze piętro kamienicy widocznej w tle zostały zasłoniete sztucznymi cegłami. Wyglądało to na wycięte z większego arkuszu fragmenty ściany cegieł dopasowane do rozmiarów konrketnego okna czy drzwi. Zauważyłem, że nawet małe tabliczki przybite do ściany informujące o napięciu czy gazie (widoczne też na pierwszych dwóch zdjęciach) zostały zamalowane na szary kolor. Pełen profesjonalizm.

piątek, 15 kwietnia 2016

Most szpiegów / Bridge of Spies (2015), reż. Steven Spielberg, cz. II

     Dzisiaj kolejna wizyta we wrocławskim Berlinie, czyli powrót do lokacji - można już bezpiecznie napisać - oscarowego "Mostu szpiegów". 
     W tym wypadku jest to względnie monotonne spojrzenie na ten plener, ponieważ tylko z jednego punktu widzenia, aczkolwiek minimalnie różniące się pod kątem ogniskowych. Mamy tu więc dość wyraźnie ukazany mur z przerwą, przez którą bohater dostał się na drugą stronę. Przy pomocy prostej, styropianowej konstrukcji udało się tu stworzyć wrażenie przytłaczającego, zamkniętego miejsca. 
     Bliższe spojrzenie na wykańczany fragment konstrukcji ujawnia moje błędne oszacowanie ustawienia kamery. Nie przeszkadza to jednak w zauważeniu, że kamienica znajdująca się na wprost dobrze się sprawdza jako tło i to bez pomocy specjalistów od scenografii. 
     To ujęcie pozwala trochę lepiej przyjrzeć się temu, co znalazło się na samym placu. A sporo tutaj zmieszczono: dziesiątki statystów, ciężki i lżejszy sprzęt budowlany, elementy militarne i dużo dymu. Zastanawiałem się, czy taki natłok wszystkich tych dekoracji charakteryzujących to miejsce nie jest przesadzony, ale oglądając film ciężko mi było obiektywnie na to odpowiedzieć.   

piątek, 26 lutego 2016

Most szpiegów / Bridge of Spies (2015), reż. Steven Spielberg

    W oczekiwaniu na oscarową noc mam przyjemność przedstawić lokacje z drugiego (po Spectre) filmu nominowanego w tym roku do tej nagrody. Kilka samodzielnych fotek z planu pojawiło się tu jakiś czas temu, ale prawdziwa frajda zaczyna się dopiero teraz, kiedy można porównać efekt końcowy, dopieszczony pod kierownictwem Stevena Spielberga, do zwyczajnych zdjęć z tych lokacji. Gwoli przypomnienia - mowa tutaj o Wrocławiu, który zagrał w filmie Berlin lat 50-tych XX wieku.  
     Wszystkie ujęcia które pojawią się tutaj w związku z tym obrazem powstały w dwóch miejscach we Wrocławiu. Cześć na ulicy Ptasiej oraz przy jej skrzyżowaniu z Kurkową, a inna partia na ulicy Mierniczej. Dobrałem się do tego filmu dość szczegółowo (na tyle, że niektóre zdjęcia mogą się wydać zbędne), bo po pierwsze wydaje mi się ciekawe pokazanie tego w jaki sposób na dość ograniczonej płaszczyźnie stworzono kilka miejsc filmowych, a po drugie, miałem swobodę czasową żeby to zrobić, w końcu, sam brałem udział w tej produkcji jako statysta i będzie to dla mnie świetna pamiątka z tego okresu. 
     A zatem, w pierwszej kolejności ujęcie amerykańskiego studenta ze swoją koleżanką, trafiających na uszczelniane właśnie przejście w murze berlińskim. Miejscem produkcji tej sceny jest plac przy skrzyżowaniu ulicy Ptasiej i Kurkowej. Co pierwsze rzuca się w oczy we wszystkich zdjęciach, to przede wszystkim korekcja koloru, który został sprowadzony do zimnego niebieskiego odcienia.
     Uwagę zwraca też wypełnienie każdego kadru sporą ilością statystów i różnego rodzaju rekwizytów przypominających o tym gdzie się znajdujemy. Mamy więc dominujący sprzęt wojskowy ale też elementy związane z murem i jego budową. Na tym zdjęciu pojawiają się też rzeczy związane ze scenografią, które zostały przystosowane z autentycznych budynków. Patrząc od lewej strony mamy więc kamienicę, która została celowo zabrudzona do zdjęć (przed produkcją była w niemal identycznym stanie jak na moim zdjęciu, a po skończeniu zdjęć została na nowo odmalowana). Na kamienicy po prawej stronie natomiast narysowano symbol Socjalistycznej Partii Jedności Niemiec (na koniec został on zamalowany, więc prawdopodobnie po jakimś czasie warunki atmosferyczne odsłonią go na nowo). Co można wspomnieć na marginesie - wszystkie elementy scenografii zostały wykonane przez niemieckie studio Babelsberg.  
     Na koniec tego wpisu spojrzenie w kierunku ulicy Kurkowej. Tutaj warto zwrócić uwagę na sztuczne cegły, które zostały wstawione na pierwszym piętrze aby zasłonić okna oraz podobne elementy na parterze, których z tej perspektywy nie widać, ale również tam są w celu zasłonięcia współczesnych elementów.

niedziela, 9 sierpnia 2015

Most szpiegów / Bridge of Spies (2015), reż. Steven Spielberg

     Dzisiaj post wyjątkowy. Zamiast opisywać różnice film vs rzeczywistość, będzie kilka słów o filmie, którego premiera planowana jest dopiero na październik tego roku. I co najlepsze, nie będzie to krótkometrażowa etiuda studencka, ale pełnowymiarowa hollywoodzka produkcja ze znajomo brzmiącym nazwiskiem na czele (i nie mniej znanymi w reszcie ekipy: scenariusz - Joel i Ethan Coen oraz Matt Charman, zdjęcia - Janusz Kamiński, muzyka - Thomas Newman, montaż - Michael Kahn, w obsadzie m.in. Tom Hanks i Alan Alda). Jako przeciętny szaraczek interesujący się filmem, miałemm bowiem niecodzienną okazję podziwiać prace trwające na miejscu, które było planem tego filmu. Jak już tytuł posta zdradził, mowa o "Bridge of Spies", thrillerze szpiegowskim opartym na wydarzeniach z czasów Zimnej Wojny, kiedy to Amerykanie negocjowali ze Związkiem Radzieckim wydanie swojego pilota zestrzelonego nad ich terytorium. Różnie można taką historię opowiedzieć, więc nie będę się zastanawiać i przypuszczać czego można się spodziewać po ostatecznej wersji filmu, dlatego od razu przejdę do rzeczy.
     Wrocław, bo to o tym mieście będzie mowa, zgrał tutaj część Berlina ze wspomnianego okresu. Podobna sytuacja mogła już mieć miejsce 10 lat temu, podczas kręcenia "Monachium". Wtedy reżyser odwiedził miasto z zamiarem przyjrzenia się lokacjom, które prawdopodobnie by zaakceptował, gdyby nie to, że na Węgrzech znalazły się podobne, a koszty realizacji tam były niższe... o 3 mln $. Tym razem jednak chodzi o inne miejsca (wcześniej w grę wchodziły Karłowice, obecna akcja dotyczy Nadodrza), a sądzę, że zwrócono również większą uwagę na przyciągnięcie takiej produkcji (do pomocy została zaangażowana m.in. Wrocławska Komisja Filmowa - świeża instytucja zajmująca się wspieraniem projektów filmowych w tym rejonie). Przedsięwzięcie jest nieprzeciętnie duże. Trudno powiedzieć jak daleko w przeszłość sięgały plany wykorzystania wrocławskich plenerów, wiem natomiast, że już w czerwcu b.r. poszukiwano miejsc noclegowych dla około 150 osób. Możliwe więc, że pierwsze przymiarki do tego miasta miały miejsce jeszcze w 2013 roku.  

      Jak to często bywa przy wykorzystaniu miejsc publicznych, przynajmniej na jakiś czas trzeba zamknąć jakąś ulicę. Zrozumiałym jest dla mnie, że ludzie, których nie interesują takie sprawy, są zbulwersowani w takich momentach (odsyłam do komentarzy pod artykułami nt. Spielberga we Wrocławiu). Tym bardziej, jeśli chodzi o główne ulice. W tym wypadku na drzwiach każdej zamieszkałej kamienicy umieszczono mapę z planem zamknięcia konkretnych ulic, możliwymi objazdami oraz prośbą o zgłaszanie się mieszkańców po przepustki parkingowe (do miejsca które będzie do dyspozycji w czasie kręcenia zdjęć). 
      Nie mogło zabraknąć bardziej obrazowych odniesień do Niemiec. 
     Domyślam się, że w dobie każdego miejsca parkingowego w centrum miasta na wagę złota, również chodniki przy tych kamienicach służyły za takie. Od 20 października obowiązywał rygorystyczny zakaz parkowania w pewnych strefach. 
     Luka między dwoma kamienicami została wypełniona atrapą. Na drewnianym stelażu umocowano styropianowe (a przynajmniej go przypominające) elementy udające zniszczoną kamienicę. Miejsce było całą dobę pilnowane przez ochroniarza. 
    I ta sama konstrukcja z drugiej strony.       
      Jeszcze jedno ujęcie. Trzeba powiedzieć, że budynek po lewej stronie nie był w żaden sposób przerabiany. Taka kamienica stoi tam już od dłuższego czasu. 
      Skrzyżowanie dalej znajduje się plac, na którym postawiono szczelnie zamknięty namiot. Będzie to prawdopodobnie jakieś centrum logistyczne na czas kręcenia zdjęć, albo po prostu miejsce obsługi cateringu. Zazwyczaj gastronomia cieszy się dużym zainteresowaniem członków ekip filmowych.  
      Kolejna ulica zablokowana dla parkujących samochodów. 
      Jedna z kamieniec będących w lepszym stanie została celowo zabrudzona na okres zdjęć, natomiast po ich zakończeniu znowu odświeżona.
      Kolejna scenograficzna konstrukcja. Chciałem zadać komuś kilka generalnych pytań na temat powstawania takich tworów, ale oprócz ochrony, jedynymi osobami, które tam spotkałem była grupa niemieckich pracowników. Trzeba wspomnieć, że film jest współprodukowany z niemieckim studio Babelsberg.
      
      Inna fasada, która przez niebieskie kafelki kojarzy mi się ze sklepem spożywczym czy barem mlecznym z poprzedniej epoki. Trudno powiedzieć co miała ostatecznie imitować. Wiem natomiast, że przez konstrukcję można było dostać się do sklepiku, który jest za nią.  
     Jeszcze jeden znak informujący o zakazie parkowania, tym razem dla pojazdów wjeżdżających od wschodu. 
        Przy wejściach do kamienic rozmieszczono plany etapów zamknięcia dróg, aby ułatwić poruszanie się mieszkańcom i zmniejszyć trochę ich frustrację. 
Skala takiej produkcji jest imponująca, natomiast sam etap kręcenia zajął we Wrocławiu tylko kilka dni. Dla zainteresowanych tym tematem polecam przeszperać internet, bo można znaleźć wiele ciekawszych zdjęć z wrocławskiego planu. Mi natomiast nie zostaje nic innego jak czekać na premierę i odszukiwanie ujęć Wrocławia na dużym ekranie.