Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moja wielka grecka wycieczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moja wielka grecka wycieczka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 stycznia 2020

Moja wielka grecka wycieczka / My Life in Ruins (2009), reż. Donald Petrie, cz. III

     W kilku województwach rozpoczynają się dzisiaj ferie zimowe, a na blogu kończą się właśnie greckie wakacje, bo dzisiaj prezentuję trzy ostatnie zdjęcia z tej sympatycznej komedii.
     Ostatnia seria zdjęć to detale Partenonu. Podczas moich odwiedzin tego miejsca, dawna świątynia była znacznie bardziej otoczona rusztowaniami, niż miało to miejsce w filmie.
     Mimo tego pewne fragmenty, jak ten powyżej, dały się łatwo zidentyfikować. Po tym zdjęciu widać, że prace renowacyjne w jakimś stopniu postępują.
     W tym miejscu nie widzę już tak dużej różnicy, ale materiału do pracy jest naprawdę dużo, więc nie będę się czepiać.

poniedziałek, 25 listopada 2019

Moja wielka grecka wycieczka / My Life in Ruins (2009), reż. Donald Petrie, cz. II

     W dzisiejszym wpisie zamieszczam trzy ujęcia z pięknego miejsca jakim jest Akropol.
      Nie udało mi się dokładnie odwzorować filmowego ujęcia z racji niewielkiego obiektywu, ale w takim miejscu nie można się spodziewać dużych zmian, tym bardziej, jeśli mówimy o zaledwie dziesięcioletniej różnicy między filmem a moimi zdjęciami.
      "Moja wielka grecka wycieczka" była pierwszą produkcją, której twórcom zezwolono na kręcenie zdjęć w tym miejscu. Nie obyło się bez zapewnień, że nie będzie żadnych ingerencji w zastaną lokację.
     Erechtejon prezentuje się niemal identycznie jak na filmie, z tą małą różnicą, że jednak w ciągu tych kilku lat ubyło kilka elementów ze szczytu.

poniedziałek, 14 października 2019

Moja wielka grecka wycieczka / My Life in Ruins (2009), reż. Donald Petrie

     Dzisiejszym wpisem otwieram nowy rozdział na blogu. Nie będzie on długi ani bardzo zróżnicowany, ale zawsze to coś świeżego. Do serii odwiedzonych lokacji trafia Grecja, a konkretnie stolica tego kraju.   
     Na pierwszy strzał idzie komedia "Moja wielka grecka wycieczka", reżysera "Dwóch zgryźliwych tetryków". Część filmu, szczególnie początkowa i końcowa, nagrywana była w Atenach właśnie. Już ujęcie otwierające ten obraz pokazuje, że będziemy mieli do czynienia z wizytówkami tego miejsca jakimi są pozostałości majestatycznych budowli. Bohaterka wychodzi z mieszkania, znajdującego się w bezpośrednim sąsiedztwie forum rzymskiego. W centrum kadru znajduje się Brama Ateny Archegetis. 
     Ujęcie zaczyna się przy balkonie (czego nie dało się powtórzyć), a kończy przy ulicy z widokiem na Greka grającego na buzuce. Uliczka nie różni się w rzeczywistości niczym, od tego jak została pokazana w filmie. Na całej jej długości rozstawione są stoliki tutejszych knajpek. Miejsce to pojawiło się w przynajmniej jeszcze jednym filmie o bardziej ponurym nastroju, ale o tym w przyszłości...
     Przenosimy się kilkadziesiąt metrów na północ, w okolice ruin Biblioteki Hadriana. Kadr pochodzi z kolejnego ujęcia, w którym bohaterka zmierza do pracy. Niestety, szykując się do wyjazdu nie miałem pojęcia o jakie miejsce chodzi, więc nie przygotowałem sobie podglądu. Umknęło mi przez to jedno ujęcie, ale to z pamięci wyszło całkiem dokładnie. Jak widać, ruiny powoli zyskują swój dawny charakter, aczkolwiek w wymiarze symbolicznym.