Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anioł w Krakowie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anioł w Krakowie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 października 2014

Anioł w Krakowie (2002), reż. Artur Więcek, cz. II

     Dzisiaj pora na kolejną część zdjęć z filmu "Anioł w Krakowie". Od razu w oczy rzuca się niebieska stylizacja wszystkich ujęć filmowych, ale po kolei...
     Anioł rozmawia z Hanką nad brzegiem Wisły, a za nim Most Piłsudskiego. Ten sam, po którym przechodzą statyści na początku "Listy Schindlera". Znowu widać dużą różnicę w obiektywach użytych na tych dwóch zdjęciach, ale nie przeszkadza to w ocenie działania mijającego czasu. 
     Kolejne trzy zdjęcia pochodzą z jednej lokacji, ale ponieważ zawierają różnorodne ujęcia, pomyślałem, że warto zamieścić wszystkie. Pierwsze, na którym bohater Globisza przygląda się dziewczynom, ukazuje niewiele zmian, a jeśli już są, to na gorsze, szczególnie pod względem stanu budynku. Lepszą opieką może pochwalić się za to krzaczek rosnący za nim. 
     Nieco się oddalamy i pierwsze co wchodzi w kadr to - a jakże - samochody. Do tego dochodzi podwojona liczba różnych znaków i szyldów. 
     Jeszcze większe oddalenie od zbiegu ulic i w końcu widać coś pozytywnego - naprawiony chodnik. Na początek dobre i to. Przy widocznej na zdjęciu liczbie turystów, reszta na pewno przyjdzie z czasem. 

piątek, 2 maja 2014

Anioł w Krakowie (2002), reż. Artur Więcek

     "Anioł w Krakowie", choć jest jednym z najtańszych polskich filmów wyświetlanych regularnie w kinach, (co, trzeba przyznać, daje się zauważyć na ekranie) osiągnął spory sukces. Na tyle duży, że doczekał się nawet kontynuacji. Przypuszczam, że było tak za sprawę tego, że opowiada on o rzeczach ważnych, ale bez moralizatorskiego nacisku. W dodatku z humorem, co często pomaga w przyswajaniu pewnych treści. Warto zaznaczyć, że muzykę do tego filmu napisał jeden z najgorętszych obecnie polskich towarów w Hollywood - Abel Korzeniowski. 
     Jak można się domyślić po tytule, większa część filmu rozgrywa się w Krakowie. Możemy więc podziwiać najbardziej charakterystyczne miejsca z tego miasta. Na przykład powyższe Sukiennice. Na filmie wyszły znacznie lepiej niż na zdjęciu za sprawą zachodzącego słońca.  
     Tutaj widać fragment bocznej uliczki, prowadzącej do Bazyliki Mariackiej. Ściana po lewej jest w gorszym stanie niż 11 lat temu, ale to drobiazg w porównaniu ze wszystkimi pozytywnymi zmianami jakie zaszły w centrum przez ten okres. 
     Widok na ulicę Grodzką z fragmentem kościoła Św. Wojciecha. Kamienie zostały zastąpione równą kostką, natomiast, co zastanawiające, drzewo rosnące na bliższym planie jakby odmłodniało, a te znajdujące się za kościołem zniknęły zupełnie. 
     No i oczywiście ścisłe centrum w nieco szerszej perspektywie. Trafiłem akurat na jakiś festiwal, co w konsekwencji dodało śmieszne balony do zdjęcia, no ale to przecież część życia Krakowa.