Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wrocław. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wrocław. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 lutego 2021

Most szpiegów / Bridge of Spies (2015), reż. Steven Spielberg, cz. X

      Dzisiaj ostatnie zdjęcia plenerów "Mostu szpiegów". 

     Wszystkie ujęcia pochodzą z jednej sekwencji, w której bohatera grany przez Hanksa, jedzie ze swoim znajomym przez ulice zburzonego Berlina. Ujęcia z tego wpisu zostały nagrane na ulicy Mierniczej, dokładnie w tym samym miejscu, gdzie wcześniej nakręcono scenę budowania muru.

     A to jedno z ciekawszych ujęć w całym moim zbiorze dotyczącym tego filmu. Miejsce, które widać na końcu ulicy służyło za tymczasowy parking dla różnych wojskowych pojazdów podczas kręcenia wcześniej wspomnianej sceny, a także stoisko cateringu. W filmie miejsce to zostało mocno przerobione - ślepa uliczka została po prostu rozciągnięta po horyzont. Trzeba przyznać, że zostało to zrobione bardzo przekonująco.
     Jak to często bywa podczas produkcji filmów, sekwencję jazdy auta, mimo iż wydaje się inaczej, nakręcono na przestrzeni jednego skrzyżowania. Kilka różnorodnych ustawień kamery i mamy wrażenie że auto przejechało kilka przecznic. Magia kina. 


      A na deser wpisy Toma Hanksa oraz Stevena Spielberga do księgi pamiątkowej hotelu Monopol.




czwartek, 15 sierpnia 2019

Most szpiegów / Bridge of Spies (2015), reż. Steven Spielberg, cz. IX

     Przenosimy się w czasie i miejscu na ulicę Mierniczą we Wrocławiu. Tutaj powstała druga część scenografii związanej z sekwencjami dotyczącymi Muru Berlińskiego. 
      Cała ulica była na czas zdjęć zablokowana przez ekipę filmową, składającą się w dużej mierze ze statystów.
      Mieszkańców poproszono o odkręcenie rzucających się w oczy talerzy satelitarnych i oczywiście o nie parkowanie aut w tej okolicy. Zamiast zwykłych samochodów pojawiły się tu pojazdu z epoki, w tym czołgi. Jeden z nich cofając do kolejnego dubla wyrwał kawałek krawężnika.
      Makieta muru, wykonana ze styropianu, postawiona została wzdłuż ulicy.
     Nie udało mi się dokładnie odtworzyć tego ujęcia, ale i tak zamieszczam to co mi wyszło, bo filmowe ujęcie fajnie podsumowuje to jak wyglądała Miernicza podczas produkcji tego filmu. 

niedziela, 10 grudnia 2017

80 milionów (2011), reż. Waldemar Krzystek, cz. X

     Pierwsze śniegi już za nami, więc pasuje wrzucić coś z odpowiednim krajobrazem. Dzisiaj będą to trzy ujęcia z "80 milionów", z mimo że sztucznym, to jednak zimowym klimatem. 
     Wrocławski dworzec Nadodrze. Chociaż obsługuje bardziej ruch kolejowy, to w filmie bohaterowie wsiadają tu do autobusu. Przed budynkiem postawiono tablice z grafikami wyjętymi z tamtego okresu, być może autentyczne, może stworzone specjalnie do filmu. Na pewno natomiast nie było problemu ze sprowadzeniem konkretnego modelu autobusu, który prawdopodobnie wciąż regularnie kursuje. 
     Sam dworzec również nie wymagał większych "upiększeń". Wygląda na to, że w tym miejscu jedynie szyld sklepu został zasłonięty bardziej odpowiednim.
     Ujęcie pochodzi z kontynuacji sceny opisywanej we wcześniejszych postach, z przystankiem autobusowym pośród drzew. Chyba nie do końca właściwie wpasowałem się w filmowy kadr, ale faktem jest, że klimat tej ulicy pozostaje niezmieniony.  lokacje filmowe, turystyka filmowa

wtorek, 23 maja 2017

Most szpiegów / Bridge of Spies (2015), reż. Steven Spielberg, cz. VIII

     To, że Wrocław odgrywał Berlin w spielbergowym "Moście..." już nie raz było wspomniane na tym blogu. Była mowa o całej gamie scenografii wykonanej z rozmachem do tego filmu. Dzisiaj przyszła pora na plener jak najbardziej wschodnio-niemiecki, jak najbardziej filmowy i jak najbardziej... prawdziwy.
     Niestety, w tych ujęciach posłużono się jedynie kolorystycznym retuszem, zastosowanym właściwie w całym filmie. Kamienice, które pojawiają się w tym ujęciu są bowiem naprawdę w dość opłakanym stanie (przynajmniej ich elewacje). 
     Co prawda da się tu zauważyć sporą ilość plastikowych okien, i nikt nawet nie fatygował się, żeby w jakiś sposób je ukryć, ale biorąc pod uwagę nakład pracy i czas, przez jaki są widoczne, nie dziwię się takiemu podejściu. Ogólne wrażenie i tak pozwala poczuć się w tej sekwencji nieswojo.
     Jakby sypiący się tynk nie był wystarczająco klimatyczny, nad wejściem do klatki zainstalowano jeszcze lampę odpowiednią do całości. Taki niby drobiazg, ale ktoś musiał wpaść na jaj pomysł, wykonać ją i zainstalować. Brama, przez którą przejeżdżał bohater znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie skrzyżowania, na którym kręcono sporo pozostałych scen z tego filmu.
Serdecznie dziękuję Pani Natalii z Wroclaw Film Commission za pomoc w zidentyfikowaniu tej lokacji. 

wtorek, 4 kwietnia 2017

Most szpiegów / Bridge of Spies (2015), reż. Steven Spielberg, cz. VII

     Żarty żartami, ale pora wrócić do lokacji na serio i równie poważnego filmu, tym bardziej, że opartego na "faktach autentycznych". Można się zastanawiać ile filmowej fikcji znalazło się w historii opowiedzianej przez Spielberga, ale bezsprzecznym faktem jest, że element pojawiający się w filmie - przejście graniczne Checkpoint Charlie - istniało naprawdę.
     To ujęcie pochodzi ze sceny, w której adwokat przewozi bohatera Toma Hanksa po mieście, na tyle szybko, aby zwrócić uwagę policji. Za moimi plecami znajduje się plac, na którym rozgrywają się sceny aresztowania studenta pośród budowy Muru Berlińskiego. Na pierwszy rzut oka nie widać wspomnianego punktu, ale znajduje się on na wysokości kamienicy widocznej po prawej stronie i pojawi się w końcowych scenach filmu. To ujęcie dobrze pokazuje ile zrobiono, aby zmienić wrocławskie ulice na wschodnią część Berlina: postawione specjalnie do filmu latarnie, wejście do stacji metra i zrujnowana kamienica.
     Przeciwna strona tego samego skrzyżowania. Żółty budynek (pobrudzony specjalnie na potrzeby filmu) widoczny był wcześniej przy scenach aresztowania studenta. Fasada kamienicy została "ozdobiona" neonami z tamtej epoki. Warto zwrócić uwagę, że w miejscu jednego okna pojawiło się wejście do fikcyjnego sklepu. Poza tym, tuż przy budynku postawiono całą fasadę imitującą siedzibę armii amerykańskiej. 
     Zbliżając się trochę bliżej punktu kontrolnego można podziwiać totalnie inną atmosferę, wykreowaną przez osoby odpowiedzialne za scenografię. Tutaj również do istniejących zabudowań (budynek po prawej stronie) dodano nieco zachodniego "look-u". 

wtorek, 21 marca 2017

Popiół i diament (1958), reż. Andrzej Wajda, cz. X

     Do pożegnalnego postu opisującego lokacje z "Popiołu..." zostawiłem jedne z moich ulubionych zdjęć z Kaplicznego Wzgórza, które dobrze obrazują sytuację jaka panuje w tym miejscu po minionych dziesięcioleciach.
     Tak więc jeśli chodzi o alejkę z wierzbami prowadzącą do samej kapliczki to pozostaje ona w zadziwiająco podobnym i przy tym dobrym stanie. Współcześnie drzewa są zdecydowanie bardziej ogołocone, ale jeśli dać im trochę czasu, to można by tu nawet zrobić dokrętki do wersji rozszerzonej filmu. 
     Zupełnie inaczej sprawa wygląda patrząc w przeciwnym kierunku. Daleki horyzont został bardzo szczelnie zasłonięty drzewami, które wyrastają tuż za wzniesieniem. Przez to cała przestrzeń wyczuwalna przy oglądaniu tej sceny, tutaj zostaje trochę zmniejszona. Szkoda, bo jadąc tam spodziewałem się zobaczyć taki właśnie krajobraz rozciągającego się gdzieś tam w oddali miasta, no ale z drugiej strony, taki kawałek zalesienia przynosi chyba więcej korzyści dla środowiska.

wtorek, 8 listopada 2016

Most szpiegów / Bridge of Spies (2015), reż. Steven Spielberg, cz. VI

     Ponad rok po premierze i dwa lata po kręceniu zdjęć wchodzimy na ulicę Ptasią we Wrocławiu. Ta ulica i sąsiadująca z nią Kurkowa były plenerem do nakręcenia kilku istotnych scen. Jedną z nich jest zatrzymanie do kontroli auta z podróżującym nim Tomem Hanksem.
     Trudno byłoby powtórzyć ujęcie z filmu nie mając drona i szerokiego obiektywu, ale nawet moje skromne zdjęcie dużo mówi o tym ile zmian wprowadzono podczas produkcji. Przede wszystkim postawiono sporą fasadę zniszczonej kamienicy. W dolnym rogu po prawej stronie widać konstrukcję z literą U na górze, która imituje wejście do metra. Ogrodzenie, które je otacza to fragment prawdziwej balustrady otaczającej coś co przypominało jakiś wyschnięty ówczas zbiornik wodny. Po zakończeniu zdjęć usunięto wszystkie elementy, tak, że plac jest teraz zupełnie płaski.
     Ujęcie w kierunku rzeczywistej kamienicy. Na miejscu fałszywej stoi obecnie konstrukcja do zabaw dla dzieci. Kto wie czy nie jest to jak pośrednia forma rekompensaty od producentów dla mieszkańców za utrudnienie życie przez kilka dni.
     Zarówno na pierwszym jak i tym zdjęciu widać latarnie stojące wzdłóż ulicy Ptasiej. One również są elementem scenografii. Co istotne, wszystkie wydają się świecić fizycznym (a nie cyfrowym) światłem. W tym miejscu trzeba wspomnieć, że mniej więcej na wysokości kamienicy z czerwonej cegły postawiono punkt kontrolny Checkpoint Charlie, o którym wspomnę innym razem. Po prawej stronie natomiast stał mur, przez który przechodził uwięziony potem student (patrz wpis cz. IV). Mimo iż wszystkie te miejsca znajdują się w bezpośrednim sąsiedztwie, w filmie ukazane są jako zupełnie ze sobą nie związane.

wtorek, 16 sierpnia 2016

Most szpiegów / Bridge of Spies (2015), reż. Steven Spielberg, cz. V

     Dzisiaj pora na kolejną dawkę kina spod znaku Spielberga, a więc popatrzmy na bladoniebieski Wrocław grający Berlin Wschodni.
     Ten kadr pochodzi z dłuższego, bardzo hollywoodzkiego ujęcia, kręconego z kranu przechodzącego przez dziurę w wykańczanym murze, w którym pierwszy raz widzimy co się za nim dzieje. Mamy zatem mnustwo żołnierzy, robotników i różnego rodzaju sprzętu należącego do obu tych grup. Szkoda, że sam nie mogłem wykonać zdjęcia z trochę wyższego poziomu, bo perspektywa zbliżona do tej w filmie lepiej pokazałaby wielkość placu.   
     Ujęcie żołnierza na tle autentycznej i dobudowanej kamienicy. Ja przesunąłem się za bardzo w lewo, przez co nie widać dobrze miejsca w której stała scenografia, ale za to lepiej można przyjrzeć się oknom, które na czas produkcji zostały zasłonięte sztucznymi cegłami.
     Kolejny kadr, pochodzący nawet z tego samego ujęcia co wyżej, przedstawiający ulicę Kurkową. Za widoczną tutaj kamienicą znajduje się boisko liceum, na którego powierzchni postawiono namioty, w których znajdował się punkt "obsługi" statystów (tj. szatnia, charakteryzatornia, garderoba, stołówka itp.). Na znak asystenta reżysera, pojazdy oraz ludzie widoczni w tle przemieszczali się tam i z powrotem wzdłuż ulicy. 

sobota, 6 sierpnia 2016

Popiół i diament (1958), reż. Andrzej Wajda, cz. IX

     Do znudzenia, dzisiaj następne trzy zdjęcia tropem "Popiołu..." i jego trzebnickich lokacji. 
      Ale jak zrezygnować np. z tego powyżej, kiedy daje on dość znaczące pojęcie o zmianie jaka zaszła w tym miejscu? Jak pisałem w poprzednich postach, kapliczka przedstawiona na filmie sprawiała wrażenie postawionej w szczerym polu. To ujęcie dobrze przedstawia dlaczego takie wrażenie powstawało. Dzisiaj ta urokliwa przestrzeń nie jest już tak dobrze widoczna. Bliskie sąsiedztwo obrosło w różnego rodzaju altanki, które skutecznie zepsuły pierwsze, filmowe, odczucie.
      Widząc to zdjęcie znajomy zastanawiał się, czy to traktory rozjechały całe pole po 58 roku. Moja wina, zdjęcie wykonałem pod niepoprawnym kątem, trzymając aparat za wysoko, pokazując zbyt dużo pola i tym samym podnosząc linię horyzontu. Ale faktem jest, że układ pól zmienił się nieco przez te wszystkie lata.
     I jeszcze jedno unikalne spojrzenie, tym razem na drzwi kapliczki. Być może górny próg pochodzi jeszcze z okresu produkcji filmu, ale reszta to już nowa epoka. 
 A na koniec jeszcze mała zapowiedź:

poniedziałek, 11 lipca 2016

80 milionów (2011), reż. Waldemar Krzystek, cz. IX

     Zdjęcia z dzisiejszego posta dotyczą akcji kręconej w okolcach wrocławskiego Zacisza. Tutaj, na ulicy Moniuszki, postawiono przystanek autobusowy na którym kontaktują się ze sobą działacz Solidarności i dolnośląskiej opozycji.     
      Dzielnica ta autentycznie zasługuje na swoją nazwę, ponieważ w odróżnieniu do innych części Wrocławia jest tu faktycznie bardzo cicho. Być może to, jak również zabudowania przypominające o minionych latach zdecydowały, że własnie tutaj nakręcono tę scenę.
      Jedna rozklekotana wiata, kilku statysów i sztuczny śnieg - takimi prostymi środkami udało się osiągnąć przekonujący (przynajmniej mnie) efekt.
     Przyznaję, że miałem trochę więcej czasu na zrobienie zdjęć niż zazwyczaj, a i tak nie wykorzystałem go w stu procentach. Powyższe porównanie trochę zepsułem nie zwracając uwagi na pozycję tła. Mimo tego widać, że aby dzisiaj nakręcić taką prostą scenę, nawet w nie zbyt nowoczesnym miejscu, potrzebna jest pewna ingerencja w scenografię. 
     Razem z bohaterem opuszczamy ten spokojny zakątek, wracając na większe arterie miasta. Być może i tutaj trzeba było usunąć kilka współczesnych znaków, ale wydaje się, że poważniejszą kwestią było sprowadzenie kilku pojzadów z epoki, co zresztą dotyczy sporej części filmu.

sobota, 2 lipca 2016

Most szpiegów / Bridge of Spies (2015), reż. Steven Spielberg, cz. IV

     Dzisiaj kontynuacja ponurej wizji Berlina według Stevena Spielberga. 
     Wciąż kręcimy (się) w tym samym miejscu, ale co jakiś czas odsłania się inny motyw. Tutaj w tle, w całej okazałości można zobaczyć kamienicę, którą najwidoczniej nawiedził poważny pożar jakiś czas temu. Korzystając z tej mało eleganckiej pozostałości, twórcy dobudowali po prawej stronie fragment scenografii, reprezentujący jeszcze bardziej zniszczony budynek, co w całości daje przekonujące wrażenie. Żeby jeszcze powiększyć odczucie zniszczenia tego miasta, przy zupełnie "zdrowych" elewacjach rozsypano fragmenty gruzu. 
     To ujęcie przedstawia widok z zachodniej strony miasta (tj. Berlina) na powstającą właśnie granicę i cześć wschodnią widoczną za nią. Bohater przechodzi przez istniejącą jeszcze przerwę żeby spotkać się z przyjaciółką, co później źle się dla niego skończy. Cała konstrukcja przedstawiająca wykańczany mur to steropianowa (lub z podobnego materiału) imitacja.
     To już ujęcie z przeciwnej strony. Żółta kamienica niedługo przed rozpoczęciem zdjęć została odświeżona. Dla potrzeb tej produkcji, oczywiście za zgodą mieszkańców, została ona zabrudzona przez ekipę przygotowującą plener, aby zostać ponownie pomalowana już po zakończeniu zdjęć.

niedziela, 29 maja 2016

Most szpiegów / Bridge of Spies (2015), reż. Steven Spielberg, cz. III

     Na początku lat 80-tych Spielberg był bardzo mocno zainteresowany nakręceniem kolejnego filmu z serii o Jamesie Bondzie (chodziło o "Tylko dla twoich oczu"). Producent Albert R. Broccoli odpowiedział na jego propozycję, że chce, aby filmy o agencie 007 reżyserowali jedynie brytyjscy twórcy i tak projektem zajął się John Glen. Niedługo potem Geroge Lucas dał mu jednak okazję pokazać swoje zdolności w podobnym garunkowo filmie, pozwalając pokierować ekipą przy produkcji "Poszukiwaczy zaginionej arki". Wyszedł kultowy film z ikoniczną postacią, ale trudno na jego bazie domyślać się jak wyglądałby Spielbergerowski Bond. I chyba już nigdy nie będziemy mieli okazji o tym się przekonać. Możemy za to wyjść w szpiegowskie klimaty tego artysty w jego ostatnim filmie co czynię od razu.
     Ponownie mamy Wrocław udający Berlin, a w sąsiedztwie świeżo powstający Mur Berliński. Zdesperowani ludzie, zdając sobie sprawe z konsekwencji odseparowania, starają się jeszcze przedostać wszystkimi możliwymi sposobami na "wolną" stronę miasta. Budynek, który widać na obu pierwszych zdjęciach do rzeczywsita kamienica. Nawet zamurowane okna na parterze to autentyczne elementy otoczenia.
     Ludzie, którzy kotłują się przed budynkiem to statyści, którym udało się zakwalifikować do tej roli, natomiast ci, którzy zwisają z okien to najpewniej profesjonalni kaskaderzy.
     Ujęcie z durgiej strony muru. W tym wypadku cały parter i pierwsze piętro kamienicy widocznej w tle zostały zasłoniete sztucznymi cegłami. Wyglądało to na wycięte z większego arkuszu fragmenty ściany cegieł dopasowane do rozmiarów konrketnego okna czy drzwi. Zauważyłem, że nawet małe tabliczki przybite do ściany informujące o napięciu czy gazie (widoczne też na pierwszych dwóch zdjęciach) zostały zamalowane na szary kolor. Pełen profesjonalizm.

piątek, 15 kwietnia 2016

Most szpiegów / Bridge of Spies (2015), reż. Steven Spielberg, cz. II

     Dzisiaj kolejna wizyta we wrocławskim Berlinie, czyli powrót do lokacji - można już bezpiecznie napisać - oscarowego "Mostu szpiegów". 
     W tym wypadku jest to względnie monotonne spojrzenie na ten plener, ponieważ tylko z jednego punktu widzenia, aczkolwiek minimalnie różniące się pod kątem ogniskowych. Mamy tu więc dość wyraźnie ukazany mur z przerwą, przez którą bohater dostał się na drugą stronę. Przy pomocy prostej, styropianowej konstrukcji udało się tu stworzyć wrażenie przytłaczającego, zamkniętego miejsca. 
     Bliższe spojrzenie na wykańczany fragment konstrukcji ujawnia moje błędne oszacowanie ustawienia kamery. Nie przeszkadza to jednak w zauważeniu, że kamienica znajdująca się na wprost dobrze się sprawdza jako tło i to bez pomocy specjalistów od scenografii. 
     To ujęcie pozwala trochę lepiej przyjrzeć się temu, co znalazło się na samym placu. A sporo tutaj zmieszczono: dziesiątki statystów, ciężki i lżejszy sprzęt budowlany, elementy militarne i dużo dymu. Zastanawiałem się, czy taki natłok wszystkich tych dekoracji charakteryzujących to miejsce nie jest przesadzony, ale oglądając film ciężko mi było obiektywnie na to odpowiedzieć.   

wtorek, 8 marca 2016

80 milionów (2011), reż. Waldemar Krzystek, cz. VIII

     Turystyka filmowa we Wrocławiu - ciąg dalszy. 
      Żeby nie zaburzać ciągłości, dzisiaj znowu ulica Ptasia, która służyła w filmie "Most szpiegów" za lokację, w której znajdowało się m.in. przejście graniczne checkpoint Charlie. Tym razem jest to plener "pościgu" z "80 milionów". 
     Inne ujęcie na tę ulicę. W miejscu, gdzie parkują teraz auta, w produkcji Spielberga znajdowała się scenografia wejścia do metra. Natomiast w omawianym dzisiaj filmie widać jeszcze pozostałości zbiornika przeciwpożarowego, który został wykorzystany w owej dekoracji. 
      To już zupełnie inne miejsce, ale dotyczące tej samej sceny. Z tego co udało mi się przeczytać w internecie, śnieg w tej produkcji to też sfabrykowany element scenografii. 
     Nieco innego ujęcie, właściwie nie wnoszące nic nowego do poprzedniego. Może warto tylko zauważyć, że zadbano tutaj o pozornie drobiazgowy element, jakim jest znak przystanku autobusowego, ale dający dużo klimatu do tego kadru. 
PS. Ostatnio mam problem z regularnym pisaniem postów, ale motywuje mnie to, że ktoś jednak od czasu do czasu tutaj zagląda. W związku z tym, chciałbym poprosić Was - zainteresowanych tematem - o podanie tytułów filmów, z których lokacje chcielibyście osobiście odwiedzić. Sam mam swoje marzenia z tym związane, ale chętnie porównam to z innymi.  

piątek, 26 lutego 2016

Most szpiegów / Bridge of Spies (2015), reż. Steven Spielberg

    W oczekiwaniu na oscarową noc mam przyjemność przedstawić lokacje z drugiego (po Spectre) filmu nominowanego w tym roku do tej nagrody. Kilka samodzielnych fotek z planu pojawiło się tu jakiś czas temu, ale prawdziwa frajda zaczyna się dopiero teraz, kiedy można porównać efekt końcowy, dopieszczony pod kierownictwem Stevena Spielberga, do zwyczajnych zdjęć z tych lokacji. Gwoli przypomnienia - mowa tutaj o Wrocławiu, który zagrał w filmie Berlin lat 50-tych XX wieku.  
     Wszystkie ujęcia które pojawią się tutaj w związku z tym obrazem powstały w dwóch miejscach we Wrocławiu. Cześć na ulicy Ptasiej oraz przy jej skrzyżowaniu z Kurkową, a inna partia na ulicy Mierniczej. Dobrałem się do tego filmu dość szczegółowo (na tyle, że niektóre zdjęcia mogą się wydać zbędne), bo po pierwsze wydaje mi się ciekawe pokazanie tego w jaki sposób na dość ograniczonej płaszczyźnie stworzono kilka miejsc filmowych, a po drugie, miałem swobodę czasową żeby to zrobić, w końcu, sam brałem udział w tej produkcji jako statysta i będzie to dla mnie świetna pamiątka z tego okresu. 
     A zatem, w pierwszej kolejności ujęcie amerykańskiego studenta ze swoją koleżanką, trafiających na uszczelniane właśnie przejście w murze berlińskim. Miejscem produkcji tej sceny jest plac przy skrzyżowaniu ulicy Ptasiej i Kurkowej. Co pierwsze rzuca się w oczy we wszystkich zdjęciach, to przede wszystkim korekcja koloru, który został sprowadzony do zimnego niebieskiego odcienia.
     Uwagę zwraca też wypełnienie każdego kadru sporą ilością statystów i różnego rodzaju rekwizytów przypominających o tym gdzie się znajdujemy. Mamy więc dominujący sprzęt wojskowy ale też elementy związane z murem i jego budową. Na tym zdjęciu pojawiają się też rzeczy związane ze scenografią, które zostały przystosowane z autentycznych budynków. Patrząc od lewej strony mamy więc kamienicę, która została celowo zabrudzona do zdjęć (przed produkcją była w niemal identycznym stanie jak na moim zdjęciu, a po skończeniu zdjęć została na nowo odmalowana). Na kamienicy po prawej stronie natomiast narysowano symbol Socjalistycznej Partii Jedności Niemiec (na koniec został on zamalowany, więc prawdopodobnie po jakimś czasie warunki atmosferyczne odsłonią go na nowo). Co można wspomnieć na marginesie - wszystkie elementy scenografii zostały wykonane przez niemieckie studio Babelsberg.  
     Na koniec tego wpisu spojrzenie w kierunku ulicy Kurkowej. Tutaj warto zwrócić uwagę na sztuczne cegły, które zostały wstawione na pierwszym piętrze aby zasłonić okna oraz podobne elementy na parterze, których z tej perspektywy nie widać, ale również tam są w celu zasłonięcia współczesnych elementów.

sobota, 23 stycznia 2016

Popiół i diament (1958), reż. Andrzej Wajda, cz. VIII

     Dzisiaj kolejne porównanie lokacji z otwierającej sekwencji "Popiołu i diamentu". Tym razem będzie to wschodnia strona kapliczki. To tutaj przebiega droga, którą zmierzała ofiara planu Macieja i Andrzeja.
     Z tej perspektywy miejsce to znacząco się nie zmieniło, aczkolwiek altanka, która stoi zaraz za wzniesieniem oraz drzewa w jej sąsiedztwie, dość mocno zmniejszają złudzenie przestrzeni obecne na filmowej klatce. 
     Lekki zwrot w prawą stronę. Teraz bardziej widać, jak zwiększył się odwód drzew. Dodatkowo, bardziej rzuca się w oczy brak słupa telekomunikacyjnego.
     Na koniec ujęcie z miejsca, w którym zatrzymał się dżip. Tutaj znowu drzewa z dalszego planu pomniejszają optycznie całe to miejsce. Inaczej niż zwykle to ma miejsce natomiast, obszar tuż przy drzewie był bardziej zarośnięty drobnymi krzakami w czasie produkcji film niż obecnie.