niedziela, 17 listopada 2019

The Grand Budapest Hotel (2014), reż. Wes Anderson, cz. IV

     Przystanek Goerlitz. Dwa poniższe zdjęcia przedstawiają cukiernię Mendlsa, która me pewien udział w fabule filmu. Robiąc to porównanie uderzyło mnie jakie trzeba mieć wyczucie, żeby ze zwyczajnej uliczki zrobić takie klimatyczne ujęcie. Pewnie duża w tym zasługa formy całego filmu.
      Uliczka to Fischmarktstraße, która znajduje się kilkanaście metrów od Rynku Dolnego.

      To ujęcie ma jeszcze jeden, niecodzienny atut, ponieważ zostało nagrane w taki sposób, jakby budynki było miniaturowej wielkości (duża część obrazu jest poza ostrością). W fotografii jakoś to się pewnie nazywa, w każdym razie taki efekt nie jest często spotykany w filmie fabularnym, a tutaj sprawuje się świetnie.
     Scenę, w której Agatha i Zero jeżdżą na karuzeli również nagrano niedaleko Rynku. W miejscu, gdzie stała karuzela znajduje się niewielki placyk wyłożony płytami, który w sezonie najpewniej służy widocznej na zdjęciach restauracji.

poniedziałek, 11 listopada 2019

13 godzin: Tajna misja w Benghazi / 13 Hours: The Secret Soldiers of Benghazi (2016), reż. Michael Bay, cz. IX

     Dzisiaj wracamy na Maltę śladami filmu "13 godzin".
      Ostatnie ujęcie sprzed domu przy którym libijscy bojownicy urządzili zasadzkę amerykańskim komandosom. Nawet w pełnym słońcu w ciągu dnia budynek potrafi odstraszyć.
      Po nieudanej konwersacji członków obu grup auto ucieka spod domu, niepozbawione jednak nachalnego ogona serwującego różnego rodzaju ostrzały.
     Ta ulica posłużyła za tło dłuższej sekwencji pościgu, który w rzeczywistości nie miał prawa tyle trwać ile zajmuje na filmie. Przejechanie jej z ukazaną prędkością zajęłoby kilka sekund, a nie jak na filmie, kilkanaście.

poniedziałek, 4 listopada 2019

Duma narodu / Nation's Pride (Stolz der Nation) (2009), reż. Eli Roth, cz. II

     Dzisiejszy wpis to ostatnie zdjęcia jakie mam do zaprezentowania z lokacji "Dumy narodu". 
      Jedna z bocznych uliczek posłużyła za plener sceny, w której żołnierze wkraczają na miejsce akcji. Idąc dalej tą uliczką dotrzemy do samego centrum Goerlitz. Miejsce to dość istotnie się zmienia: po lewej stronie powstaje kilkukondygnacyjny budynek.
      I znowu piękny rynek niemieckiej części miasta. Witryny restauracji na czas kręcenia zdjęć zostały zasłonięte drewnianymi płytami, na których naklejono plakaty odpowiednie dla epoki. Lepiej to widać na zdjęciach z planu niż samym filmie.
      Scena z wózkiem jest nawiązaniem do klasycznego radzieckiego filmu "Pancernik Potiomkin". Jej początkowe ujęcie nakręcone zostało przy podcieniach południowej części rynku.

niedziela, 27 października 2019

Utalentowany pan Ripley / The Talented Mr. Ripley (1999), reż. Anthony Minghella, cz. VII

     W dzisiejszym poście przedstawiam ostatnie zdjęcia spod Hiszpańskich Schodów widzianych w filmie "Utalentowany Pan Ripley".
      Pomijając rzucający się w oczy zegar widoczny w filmie, oba ujęcia wyglądają niemal identycznie.
      Robiąc to zdjęcie przesunąłem się za bardzo w lewą stronę, ale i mimo tego można zobaczyć, że budynki z oddali zostały w międzyczasie odświeżone.
     I ostatnie ujęcie pokazujące, że drzewka rosnące przy schodach mają się bardzo dobrze.

niedziela, 20 października 2019

Bękarty wojny / Inglourious Basterds (2009), reż. Quentin Tarantino, cz. III

     Na scenę wkracza dzisiaj pułkownik Hans Landa, a sielankowa atmosfera zaczyna z każdą sekundą gęstnieć...
      Jedyne ujęcie w kierunku strony przeciwnej od domu. Jesienna aura nadała tym drzewom pięknych odcieni, w przeciwieństwie do mojego zdjęcia, gdzie zieleń prezentuje się względnie płasko.
      Przywitanie obu bohaterów przed wejściem do domu. Po drodze prowadzącej do drzwi nie ma już żadnego śladu.
      Panowie witają się uściskiem dłoni. Co ciekawe to fakt, że ich położenie zostało o kilkadziesiąt stopni odwrócone w prawą stronę w stosunku do poprzedniego ujęcia.

poniedziałek, 14 października 2019

Moja wielka grecka wycieczka / My Life in Ruins (2009), reż. Donald Petrie

     Dzisiejszym wpisem otwieram nowy rozdział na blogu. Nie będzie on długi ani bardzo zróżnicowany, ale zawsze to coś świeżego. Do serii odwiedzonych lokacji trafia Grecja, a konkretnie stolica tego kraju.   
     Na pierwszy strzał idzie komedia "Moja wielka grecka wycieczka", reżysera "Dwóch zgryźliwych tetryków". Część filmu, szczególnie początkowa i końcowa, nagrywana była w Atenach właśnie. Już ujęcie otwierające ten obraz pokazuje, że będziemy mieli do czynienia z wizytówkami tego miejsca jakimi są pozostałości majestatycznych budowli. Bohaterka wychodzi z mieszkania, znajdującego się w bezpośrednim sąsiedztwie forum rzymskiego. W centrum kadru znajduje się Brama Ateny Archegetis. 
     Ujęcie zaczyna się przy balkonie (czego nie dało się powtórzyć), a kończy przy ulicy z widokiem na Greka grającego na buzuce. Uliczka nie różni się w rzeczywistości niczym, od tego jak została pokazana w filmie. Na całej jej długości rozstawione są stoliki tutejszych knajpek. Miejsce to pojawiło się w przynajmniej jeszcze jednym filmie o bardziej ponurym nastroju, ale o tym w przyszłości...
     Przenosimy się kilkadziesiąt metrów na północ, w okolice ruin Biblioteki Hadriana. Kadr pochodzi z kolejnego ujęcia, w którym bohaterka zmierza do pracy. Niestety, szykując się do wyjazdu nie miałem pojęcia o jakie miejsce chodzi, więc nie przygotowałem sobie podglądu. Umknęło mi przez to jedno ujęcie, ale to z pamięci wyszło całkiem dokładnie. Jak widać, ruiny powoli zyskują swój dawny charakter, aczkolwiek w wymiarze symbolicznym. 

niedziela, 6 października 2019

Prawdziwe zbrodnie / Dark Crimes (2016), reż. Alexandros Avranas, cz. V

     Ponownie odwiedzamy Kraków przez pryzmat "Prawdziwych zbrodni". Dzisiaj na celowniku jest Zespół Szkół Mechanicznych nr. 3, który zagrał komisariat policji.
      Pierwsze ujęcie to widok wejścia głównego. Tutaj, oprócz postawienia barierek, dodano oczywiście szyld z napisem objaśniającym z jaką instytucją mamy do czynienia.
     Widok z daleka przedstawia parking, który w zwyczajny szkolny dzień jest o wiele bardziej zatłoczony niż można by przypuszczać, oglądając film. Aby lepiej zaprezentować fakt, że oglądamy budynek policji, przed wjazdem na plac dodano budkę ze strażnikiem.