Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łódź. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łódź. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 sierpnia 2022

Powidoki (2016), reż. Andrzej Wajda

      Ostatni film Andrzeja Wajdy spotkał się z, delikatnie mówiąc, mieszanym odbiorem. Część chwaliła rolę Lindy i zdjęcia Pawła Edelmana, część krytykowała role drugoplanowe i scenariusz. Zresztą, sam odtwórca głównej roli przyznał w jednym z wywiadów, że ten ostatni było "ch**owy". 

     Spora część zdjęć powstała w Łodzi. Ja odwiedziłem miejsce z początkowej sceny filmu, kiedy to Strzemiński maluje kolejny obraz w swoim mieszkaniu, które momentalnie zostaje zalane czerwonym światłem. Jak się okazuje jego źródłem jest wywieszany z oknem ogromny portret Stalina. Malarz rozrywa jego fragment, chcąc wpuścić do mieszkania naturalne światło, co oczywiście wiąże się z konsekwencjami.



     Scena została nakręcona na skrzyżowaniu ulic Żeromskiego i Próchnika. Zastanawia mnie jak została rozwiązana kwestia świateł drogowych - cyfrowo czy praktycznie. W filmie oczywiście ich nie ma, a przypuszczam, że w momencie kręcenia funkcjonowały na tym skrzyżowaniu. Wydaje mi się, że kupy śniegu leżące w różnych miejscach chodnika sugerują, że słupy ze światłami zostały jednak rozmontowane do pewnego stopnia.
 

niedziela, 26 czerwca 2022

Ziemia obiecana (1974), reż. Andrzej Wajda

      Dzisiaj na tapecie lokacje z jednego z najważniejszych polskich filmów-adaptacji powieści Władysława Reymonta o trójce wspólników chcących dorobić się fortuny na fabryce włókienniczej. 

     Nazwisko reżysera było już wówczas znane w świecie, toteż film był oglądany i nagradzany poza granicami kraju. Był również czwartym polskim filmem nominowanym do Oscara, chociaż akurat w Stanach głośno o nim było za sprawą antysemickich kontrowersji. Ale to co nas interesuje w tym momencie to plenery, w których film powstawał, a było ich całkiem sporo. Produkcja miała ogromny rozmach, jej budżet wynosił 31 mln złotych. Podobno członkowie Amerykańskiej Akademii Filmowej byli zachwyceni skalą scenografii... nie zdając sobie sprawy, że większość przemysłowych budynków to autentyczne budowle. 

     I tak jedną z nich widocznych w filmie jest dawny kompleks fabryczny Izraela Poznańskiego, który na początku XXI wieku zyskał nowe życie stając się największym polskim centrum handlowo-usługowym pod nazwą Manufaktura.

     Budynek dawnej przędzalni w filmie zagrał fasadę fabryki Bucholca. Dzisiaj na jego terenie funkcjonuje Hotel Andel's.
     Przed jego wejściem została nagrana rozmowa hrabiego Trawińskiego z Halpernem, która poprzedzała koniec życia tego drugiego. Całość budynku, podobnie jak innych w tym kompleksie, została odnowiona co obecnie robi wrażenie, szczególnie kiedy wejdzie się na dziedziniec kompleksu i zobaczy ile pracy zostało wykonane.

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Ida (2013). reż. Paweł Pawlikowski, cz. VI

     Po dłuższej przerwie czas na chwilę powrócić do polskich plenerów. W tym wypadku będzie to cmentarz św. Wincentego w Łodzi, gdzie kręcono scenę pogrzebu Wandy, ciotki Idy.
     Jak nakręcić film, którego akcja rozgrywa się w latach 60., na cmentarzu znajdującym się w centrum miasta, w dodatku pełnym współczesnych grobów? Twórcy "Idy" poradzili sobie z tym problemem całkiem zręcznie. Sąsiedztwo cmentarza było widoczne poprzez gęste gałęzie drzew, mimo że bez liści, to skutecznie odcinające tło, i tak zresztą pasujące do estetyki filmu.
     Ujęcia zbudowano w taki sposób, że groby zostały pokazane jedynie częściowo.
     Nawet jeśli któryś ze współczesnych pomników trafił na taśmę, to pokazany w tej kolorystyce nie mógł znacząco odwracać uwagi od akcji.

wtorek, 7 lutego 2017

Ida (2013). reż. Paweł Pawlikowski, cz. V

     Już dwa razy na blogu pojawiły się zdjęcia z kościołów, w których kręcono filmy. Gdyby uświadomić wiernych, którzy do nich uczęszczają o tym, że dana świątynia posłużyła kiedyś za plan zdjęciowy, być może grono zainteresowanych tym tematem znacznie by się powiększyło. Tak czy inaczej, akcje filmów dość często rozgrywają się w kościołach, a ja trafiając na takie, zawsze zastanawiam się jak wyglądało zdobycie zgody na filmowanie w tym miejscu. Tym bardziej, kiedy kontekst sceny albo wymowa filmu uderza w wartości reprezentowane w tych miejscach. 
     Dzisiaj do lokacji filmowych dołącza niewielki łódzki kościół, znajdujący się na przeciw hotelu, w którym swego czasu nocował Justin Bieber (serio, tak go sobie zapamiętałem). To w nim Ida modli się przed opuszczeniem klasztoru. Do filmu ołtarz został on nieco zubożony, wygląda skromniej i bardziej kameralnie. Do tego zamiana złotych kolorów na ciemno-szare robi swoje. 

wtorek, 4 października 2016

Ida (2013). reż. Paweł Pawlikowski, cz. IV

     Od pewnego czasu obserwuję na Facebooku stronę, która systematycznie wypuszcza tematyczne rankingi filmów. Były już np. najbardziej niedocenione thrillery lat 70-tych, najlepsze filmy traktujące o zbiorowym szaleństwie czy współczesne horrory oddające hołd tym z lat 80-tych. Często można wyłapać tam perełki, których próżno szukać gdzie indziej. Co istotne, co najmniej dwa razy trafiłem tam na "Idę" właśnie. Sympatycznie jest widzieć, że film autentycznie doceniany jest przez zagranicznych krytyów. 
     Inna sprawa, że ta oszczędnie opowiedziana historia (mimo, iż dotyczy przeszłości) może zasugerować światowym widzom obraz Polski jakiej dawno już nie ma, a przynajmniej zachowała się jedynie gdzieniegdzie. Takim obrazem może być powyższy kadr, prezentujący obskurny budynek, który zamieszkują podejrzani ludzie. Z powyższego porównania wynika jednak, że nie tylko opowieść z filmu to daleka przeszłość. Od jego produkcji również dzieli nas spory kawałek czasu, skoro krzak na tej ulicy zdążył wyrosnąć na tyle, aby być liderem pierwszego planu
     Scena z tego kadru przedstawia bohaterki próbujące przedostać się na Cmentarz Żydowski. I rzeczywiście, została nakręcona na ulicy Zmiennej przy takim właśnie cmenarzu, aczkolwiek mur go otaczający znajduje się po przeciwnej stronie ulicy. Aktorki bowiem, w rzeczywistości stoją przy ogrodzeniu posiadłości prywatnej, na którym zainstalowano elementy z kultury żydowskiej. 

sobota, 23 lipca 2016

Ida (2013). reż. Paweł Pawlikowski, cz. III

     Dzisiaj trzy kolejne zdjęcia z "Idy", tym razem ukazujące wnętrze kamienicy, w której mieszkała ciotka tytułowej bohaterki.
     Ciekawe jest to, że klatka schodowa pokazana na filmie rzeczywiście znajduje się w kamienicy, którą pokazano wcześniej z zewnątrz. Niby nie powinno to dziwić, ale znając praktyki kręcenia miejsc, które teoretycznie powinny znajdować się obok siebie, w bardzo odległych lokacjach, jestem zaskoczony. 
     Najwidoczniej i wygląd klatki i możliwości zagrania światłem były wystarczająco dobre do tej sceny (albo osoby odpowiedzialne za jej nagranie były wystarczające utalentowane), że nie było potrzeby szukania innego pleneru.
     Docierając do drzwi mieszkania pojawiło się naturalne pytanie - czy sceny rozgrywające się w jego wnętrzu były faktycznie tam kręcone czy w tym momencie przeniesiono się już do studia czy innego wnętrza? Na ten moment niestety odpowiedź pozostaje tajemnicą, bo z szacunku dla prywatności moje dociekania nie przekroczyły drzwi mieszkania.   

niedziela, 12 czerwca 2016

Ida (2013). reż. Paweł Pawlikowski, cz. II

     Kolejna odsłona turystyki filmowej w Łodzi. Muszę przyznać, że z powodu ograniczonej ilości czasu zrobiłem niestety niewiele zdjęć i to tylko z jednego filmu. Ponieważ są to jednak porównania z tych bardziej fascynujących (przynajmniej dla mnie), będę je umieszczał mniejszymi partiami, żeby można było na spokojnie się im przyglądać i nimi nacieszyć.  
     A więc tym razem przyjrzymy się kamienicy, w której mieszka ciotka Idy. Znajdująca się przy ulicy Dowborczyków nie wymagała chyba żadnej ingerencji scenografów, a jedynie ludzi od oświetlenia. Wszystko wskazuje bowiem na to, że przejście od strony, z której kręcono to ujęcie, zostało pozbawione dopływu światła aby stworzyć większy kontrast dla prześwitu, z którego przychodzi tytułowa bohaterka. Chcę myśleć że to świadoma intencja twórców, aby pokazać przejście z czystego do brudnego świata.   
     Widok z zewnątrz. Moją uwagę zwróciły tutaj dwie rzeczy: okno na pierwszym piętrze, otwarte w taki samym stopniu jak na filmie oraz firanka z parteru, która wygląda na taką samą jak "grającą" w tym obrazie. Drobiazgi, które jednak cieszą. Nie można natomiast nie zwrócić uwagi na neon "Odys" wiszący na ścianie. Okazuje się, że wszystkie tego typu napisy użyte w tym filmie pochodzą z kolekcji miłośników neonów z Wrocławia. Ten widoczny tutaj składa się z liter zaczerpniętych z oryginalnego "Modnego Stroju". (Na marginesie - całą kolekcję charakterystycznych napisów można zobaczyć przy ulicy Ruskiej 46c we Wrocławiu). 

niedziela, 8 maja 2016

Ida (2013). reż. Paweł Pawlikowski

     Trzymamy się kina czarno-białego w poważnym tonie, ale dzisiaj będzie podróż śladami produkcji polskiej (przynajmniej w większej części). W kilku nadchodzących postach będę miał przyjemność przedstawić lokacje z filmu "Ida". Jest to kameralny, polski film, który teoretycznie nie powinien powodować u mnie takie entuzjazmu, ale jednak jest w nim coś, co sprawia, że podążanie jego lokacjami sprawia przyjemność. I nie chodzi o kontrowersje i sławę, jaką zyskał przez tematykę okołożydowską, a później najważniejszą nagrodę w branży filmowej. Cieszę się, że mogę zaprezentować te zdjęcia przez niewiarygodnie piękne w rodzimych filmach... zdjęcia, które są duszą tej produkcji. Powiedzmy szczerze, fabuła, przechodząc z konfliktu dwóch skrajnych światopoglądów (ze znakomicie dobranymi dla tego dysonansu aktorkami) do wątku jakiegoś historycznego morderstwa straciła siłę, ale to właśnie zdjęcia od pierwszej do ostatniej klatki prowadzą ten film. Jak ktoś gdzieś wspomniał, każde ujęcie z tego filmu można wydrukować i powiesić na ścianie jako małe dzieło sztuki.  
     Wracając do sedna, przenosimy się na ulicę Legionów, gdzie nakręcono intrygujące ujęcie (bodajże jedno z dwóch ruchomych w filmie), w którym kamera przemieszcza się wzdłuż tej właśnie ulicy. Jest to punkt widzenia tytułowej bohaterki, która jedzie tramwajem spotkać się ze swoją ciotką. Rzuca się ono w oczy w kontekście całego filmu, ponieważ po skromnych dotąd (a również potem) ujęciach dostajemy względnie długi i wymagający pod kątem realizacyjnym fragment.   
     Na samej ulicy do dzisiaj czuć specyficzny klimat poprzedniej epoki, który do produkcji został podrasowany witrynami sklepów przysłoniętymi tablicami z charakterystycznymi czcionkami.  
     Część z nich albo zachowała się do dzisiaj, albo mogła zostać użyta jako oryginalny element scenografii (nie wiem która wersja jest prawdziwa w przypadku "Naprawy parasoli"). Trzeba też zwrócić uwagę, że dla potrzeb filmu zamalowano popisane ściany, które dzisiaj wróciły już do swojego "powszedniego" stanu. Na marginesie (zauważyłem to dopiero łącząc zdjęcia): wydaje mi się, że w oknie pierwszego sklepu widać odbicie planszy rozpraszającej światło, poruszającej się w tym samym tempie co kamera. 
     Ale widać też pozytywne zmiany. Jedna z kamienic zarejestrowana w tym ujęciu została odremontowana dość gruntowanie, całkowicie zmieniając swój wygląd. Pomijając ten fakt, mimo iż ulica nie należy do najbardziej estetycznych, to i tak w filmie udało się uzyskać efekt jeszcze bardziej ponurej, apatycznej atmosfery. Magia kina w czystej postaci. 
PS. Serdeczne podziękowania dla Piotra z portalu rowerologia.pl za poświęcenie swojego czasu i pomoc w oprowadzeniu po Łodzi, okraszoną ciekawymi historiami.