poniedziałek, 26 listopada 2018

Stawka większa niż życie: W imieniu Rzeczypospolitej (1968), reż. Janusz Morgenstern, cz. II

     Dwa kolejne ujęcia z Krakowa widziane przez pryzmat "Stawki...".
      Oba pochodzą ze sceny, w której Hans Kloss spotyka się z jednym z konspiratorów w kawiarni. Obecnie w tym miejscu znajduje się klub muzyczny. Ja nie wchodziłem do środka; zdjęcie wykonałem na chodniku. Kamienica znajduje się naprzeciw teatru im. Juliusza Słowackiego. Dla potrzeb serialu na jej froncie dodano odpowiednie symbole, mówiące o tym kto rządzi krajem.
     To ujęcie przedstawia lewą część podjazdu do teatru. Elementem, który łączy oba zdjęcia jest słup, na którym zawieszone są latarnie, a który obecnie z tej perspektywy jest już prawie niewidoczny.

niedziela, 18 listopada 2018

13 godzin: Tajna misja w Benghazi / 13 Hours: The Secret Soldiers of Benghazi (2016), reż. Michael Bay, cz. VII

     Tym razem wchodzimy w centrum akcji rozgrywającej się w Benghazi, a nagranej przy National Hockey Centre w miejscowości Paola na Malcie. W tym miejscu, na jednym z boisk zbudowano sporą makietę ambasady amerykańskiej, którą podczas produkcji filmu stopniowo wysadzano w powietrze. Umówiłem się z jednym z pracowników centrum na wizytę w tym miejscu, ale niestety ostatecznie nikt się nie pojawił. Zostają więc zdjęcia sprzed całego kompleksu.  
      Islamscy bojownicy rozpoczynają szturm na ambasadę. Krawężnik wokół ronda został pomalowany w kolory charakterystyczne dla arabskich krajów. W momencie mojej wizyty mogłem się dopatrzyć tylko resztek tej farby. 
      Co jeszcze istotne i związane z rondem to fakt, że na środku wysepki "posadzono" całkiem spore palmy.
      To jest jedna z mniejszych uliczek odchodzących od ronda. Uwagę zwraca tutaj mocne światło znajdujące się wysoko nad ulicą, które w innych ujęciach imituje światło księżycowe, a tutaj nawet nie próbuje tego udawać.
     Patrząc na powierzchnię, która została wykorzystana do nakręcenia tej sekwencji, ilość porozrzucanych elementów scenografii i wykorzystanych środków pirotechnicznych trzeba przyznać, że była to produkcja z rozmachem.

niedziela, 11 listopada 2018

Popeye (1980), reż. Robert Altman, cz. V

     Pora na kolejną odsłonę wędrówki po wiosce Popeye'a.
      Dzisiaj będą trzy zdjęcia z miejsca, na którym Popeye postawił pierwszy raz swoją nogę w Sweethaven, a więc z okolic portu. Dróżka, którą widać po prawej stronie prowadzi właśnie z części miasteczka leżącej nad brzegiem do głównej ulicy. 
      Pierwszym człowiekiem który powitał głównego bohatera w mieście jest poborca podatkowy, który wyjechał z garażu widocznego w tym ujęciu.
     Ostatnie zdjęcie to widok w przeciwną stronę. Kładka po której poruszają się bohaterowie została kompletnie zmieniona.

niedziela, 4 listopada 2018

Gra o tron / Game of Thrones (2011), reż. Daniel Minahan, cz. XVIII

     Kolejne ujęcia z serialu "Gra o tron" pochodzą z klasztoru dominikanów w miejscowości Rabat na Malcie. Miejsce to (a konkretnie podcienie otaczające ogród) było już opisywane przy okazji lokacji z filmu "Midnight Express". To tutaj kręcono sceny rozgrywające się w tureckim sądzie.
      Ekipa z serialu wykorzystała natomiast samo centrum klasztoru, czyli ogród w którym rosną drzewa z cytrusami. Tutaj nagrano scenę rozmowy Neda Starka z Cersei z 7. odcinka pierwszej serii ("You Win of You Die"). Mi nie udało się wejść do środka (prawdę mówiąc to nie odważyłem się zapytać czy mogę), ale zdjęcia z daleka też się nadadzą. Pierwsze co w tym ujęciu zwróciło moją uwagę, to zasłonięty wizerunek Maryi w kapliczce na wprost. Nic dziwnego, że tak postąpiono, w końcu świat z serialu to fikcja.
      Kolejne ujęcie pokazuje, że na co dzień jest tu bardziej swojsko, niż mogłoby wynikać z serialu.
     Ujęcie podobne do pierwszego, z tym, że nagrane nieco wyżej (przynajmniej to z serialu). Chciałem pokazać, jak gruntownie posprzątano tę część dla potrzeb tej sceny (wiem, że serial był kręcony 6 lat wcześniej, ale nie ma powodów żeby wątpić, że sytuacja była podobna).

niedziela, 28 października 2018

Troja / Troy (2004), reż. Wolfgang Petersen, cz. III

     Dzisiejszy wpis to ostatnie dwa zdjęcia z okolic Melliehy na Malcie, miejsca w którym zbudowano scenografię udającą greckie plenery, w których Achilles trenował walkę na miecze ze swoim kuzynem.
      Pionowo ustawione kamienie, nazwę je filarami, zasłaniają większą część horyzontu na tym ujęciu, ale fragment lądu który przez nie widać pokrywa się z tym co widać na moim zdjęciu.
     Widok w prawą stronę ukazuje większą część wybrzeża. Na pierwszy rzut oka tego nie widać, ale kilkadziesiąt metrów od brzegu (bliżej szczytu niż morza) biegnie jezdnia, co prawda mało uczęszczana i nie pierwszej jakości, ale jednak wylana asfaltem.

niedziela, 21 października 2018

Prawdziwe zbrodnie / Dark Crimes (2016), reż. Alexandros Avranas

      Ostatnim filmem, którego plenery zwiedziłem w Krakowie, jest chyba najbardziej skrytykowany obraz jaki tu opisywałem od początku istnienia bloga. Mowa "Dark Crimes" (znanym też jako "True Crimes"), filmie z 2016 roku opartym na artykule prasowym opisującym prawdziwe zbrodnie, których zaskakująco szczegółowe opisy znalazły się później w powieściach kryminalnych. Brzmi znajomo? To dlatego, że ten sam materiał posłużył rok później za kanwę filmu "Amok" Katarzyny Adamik. 
     Film został zmiażdżony przez widzów i krytyków za zmarnowanie dużego potencjału jaki tkwił w tej historii, czyli w zasadzie za źle napisany scenariusz. Ja zabrałem się do seansu po przeczytaniu kilku recenzji, więc mogę być posądzany o przedwczesne ukierunkowanie swojej oceny. Faktem jest, że film często się dłuży, a czasami miałem wrażenie, jakby to była niskobudżetowa produkcja telewizyjna. I rzeczywiście, znając historię na której jest oparty, można było tu wycisnąć dużo więcej, ale nie mieszałbym go tak surowo z błotem, a gdybym trafił na niego przypadkiem w TV nie wykluczam zobaczenia go jeszcze raz.   
     Przechodząc do sedna wkraczamy na osiedle Stalowe w krakowskiej Nowej Hucie. Tutaj w jednym z bloków umiejscowiono mieszkanie jednej z bohaterek filmu - Kasi (Charlotte Gainsbourg).
     Dokładnie pod numerem 9 mieści się klatka schodowa prowadząca do jej mieszkania. Film kręcono pod koniec 2015 roku. W międzyczasie cała elewacja została gruntownie odnowiona i przypuszczam, że gdyby filmowcy zastali ją w obecnym stanie to nie zdecydowaliby się tu nagrywać - taki odnowiony stan budynku nie pasowałby do ciężkiego klimatu filmu.
     Zdjęcia nocne, a przynajmniej to, nie wnoszą może nic wielkiego, ale kontrast z moimi fajnie działa na wyobraźnię.
     Trochę szersza perspektywa daje już coś więcej. Przypuszczam, że dla pełnego efektu chodniki zostały celowo polane wodą, a gdzieś tam wyżej (i tuż za przejściem z kolumnami) zainstalowano odpowiednie oświetlenie.

niedziela, 14 października 2018

Stawka większa niż życie: W imieniu Rzeczypospolitej (1968), reż. Janusz Morgenstern

     Wędrówka po Krakowie zmierza dzisiaj w historyczne rejony, z tym że nie mam tu na myśli Zamku Królewskiego na Wawelu, ale historię bardziej współczesną. Bo oto sąsiadująca z owym zabytkiem alejka była plenerem do sceny otwierającej 10. odcinek serialu "Stawka większa niż życie".   
     Mowa konkretnie o plantach rozciągających się od zachodu, tuż przy zamku. Pierwsze ujęcie w serialu pokazuje dwie wieże, których obecnie z tego samego miejsca już praktycznie nie widać (przynajmniej jeśli patrzy się na nie przez kwitnące drzewa, zimą może to być osiągalne).
     Kamera zmierza do poziomu chodnika, na którym widać szukającą niedopałków postać. W tym momencie widać już więcej zbieżnych punktów, jak np. jezdnię i fragment muru otaczający zbocze na którym znajduje się wjazd do zamku. Drzewa widocznego na filmie nie dopatrzyłem się w tym miejscu. 
     Lekko w lewo widać już pierwszy skrawek wspomnianych plantów. Na tym ujęciu fajnie widać jak zmienia się rzeczywistość w takich uczęszczanych miejscach. Ulica z parą śmietników zyskała w międzyczasie pół tony żelaznych płotków, słupków, latarni itp.
     Idąc w głąb ścieżki widać zmianę w sposobie zagospodarowania zieleni. Ze zdjęcia można wnioskować, że usunięto sporą ilość drzew, ale tak nie jest. Przypadkowo posadzone drzewa są teraz nieco bardziej uporządkowane.
     Ławeczka, jak też ta widoczna zdjęcie wcześniej, nie znajdują się najprawdopodobniej w identycznych miejscach. Nie miałem jednak zamiaru szukać tego właściwego miejsca w którym Hans Kloss gasił papierosa, a zrobiłem zdjęcie podobne do serialowego, bo to też bardzo dobrze pokazuje zmiany jakich tu dokonano w przeciągu półwiecza.