poniedziałek, 7 listopada 2022

13 godzin: Tajna misja w Benghazi / 13 Hours: The Secret Soldiers of Benghazi (2016), reż. Michael Bay, cz. XV

      Dziwnie cicho o Michaelu Bay'u po jego ostatnim "action packed" "Ambulansie" ale to tyle dlatego, że szykuje kolejne widowisko z robotami w tle. Podobno będzie to adaptacja powiesci sci-fi w której maszyny buntują się przeciwko ludziom. A że Bay zastąpił Spielberga na stanowisku reżysera to spłyci zapewne ciekawią fabułę do spektakularnych wybuchów i znowu będzie o nim głośno. 

     Tymczasem ja mam do zaoferowania kilka ostatnich zdjęć z lokacji "13 godzin...", filmu też solidnie wypchanego akcją, ale jednak posiadającego pewną dozę dramatu.   




     Wrogowie amerykanów w pewnym momencie ataku na ich placówkę wchodzą do opuszczonego budynku. Istotnie, w momencie kręcenia ten budynek był już opuszczony od jakiegoś czasu. Dodano tylko kilka elementów scenografii aby podkreślić arabską lokalizację akcji. Do momentu kiedy odwiedzałem to miejsce, a więc do 2017 roku, wciąż można było zobaczyć filmowe napisy (jeśli ktoś wie co mogą oznaczać to proszę się podzielić tą wiedzą) czy plakaty na ścianach.

 

poniedziałek, 31 października 2022

Pachnidło: Historia mordercy / Perfume: The Story of a Murderer (2006), reż. Tom Tykwer, cz. XVII

      W ostatnim tygodniu Polskę obiegła wiadomość, że Marcin Dorociński zagra w kolejnej odsłonie "Mission: Impossible". Zawsze cieszy mnie fakt, kiedy polski akcent pojawia się w hollywoodzkiej produkcji. Nawet jeśli chodzi o butelkę wódki, która stoi na półce :) W tym wypadku cieszę się szczęściem tego aktora, bo to musi być niesamowite uczucie - pracować z człowiekiem, którego plakaty miało się w pokoju będąc nastolatkiem. Z drugiej strony odświeżyłem sobie temat mostu kolejowego w Pilchowicach, który miał zostać wykorzystany w tej produkcji. Na YT jest rzetelnie wykonany film opisujący całą tę historię. To skierowało mnie na konto Andrew Eksnera na Twitterze. Po tym wszystkim humor mi nieco zrzedł, ale i tak nie mogę się doczekać finalnego efektu na dużym ekranie. 

     Wracając do sedna dzisiejszego posta - publikuję ostatnie zdjęcia jakie posiadam związane z "Pachnidłem". Pochodzą z finałowej sceny, a zostały nakręcone na Plaça de la Mercè w Barcelonie, czyli w tym samym miejscu gdzie nakręcono scenę narodzin głównego bohatera.


     Miejsce to odgrywało Paryż, co nie było zbyt trudno zainscenizować, tym bardziej, że akcja dzieje się w XVIII wieku i zostało to podkreślone sporą ilością dodatkowej scenografii.
 

wtorek, 25 października 2022

Stawka większa niż życie: Hotel Excelsior (1967), reż. Andrzej Konic, cz. IX

      Kolejny wpis odnoszący się do legendarnego polskiego serialu, ale tym razem jego drugiego odcinka. Mimo to numerację postów zapisuję jako kontynuację bo traktuję ten serial jako jedno dzieło. 

     





      Po raz kolejny odwiedzamy wnętrze hotelu Grand w Sopocie. Największą zmianą jaką można zaobserwować w tym porównaniu to lada recepcji, która w serialu znajduje się we wnęce po prawej stronie od drzwi wyjściowych. Obecnie są tutaj drzwi prowadzące do administracji jak się domyślam oraz drewniane drzwi prowadzące na zewnątrz, których nie widać na czarno-białych ujęciach, ale mogły być zastawione szafką na klucze.

wtorek, 4 października 2022

Rozgrywka / The Two Faces of January (2014), reż. Hossein Amini, cz. X

      Kolejne trzy ujęcia z Krety. Wciąż jesteśmy w dzielnicy Tampakaria. 

     Moment w którym bohater Oscara Isaaca łowi robi. W tle po lewej stronie widać część Chanii z jej latarnią morską.


     Dwa powyższe zdjęcia to ujęcia bohaterów odsypiających nocną libację. Jak pisałem wcześnie, miejsce nie jest bardzo zmienione ale w dużym stopniu odnowione. Tak byłem przejęty wizytą i cykaniem wszystkich fotek, że nieprawidłowo odtworzyłem ostatnie zdjęcie.
 

poniedziałek, 26 września 2022

Do widzenia, do jutra... (1960), reż. Janusz Morgenstern, cz. IX

      Temat tego filmu romantycznego nie został jeszcze u mnie zamknięty, jak początkowo zakładałem. Podczas kolejnej wycieczki nad morze miałem czas, żeby odwiedzić jeszcze jedną lokację, w której powstawały zdjęcia. Mowa o kortach tenisowych klubu Arka Gdynia. Kilka lat temu próbowałem się z klubem mailowo skontaktować w celu zapytania o możliwość jego odwiedzenia i sfotografowania. Nie doczekałem się odpowiedzi i temat zarzuciłem. Będąc ostatnio już w samej Gdynia postanowiłem zaryzykować i pójść tam na żywca. Opłacało się, bo chociaż nie wszystkie zdjęcia odtworzyłem jak należy, to udało się uchwycić to co najważniejsze. Zapraszam do zapoznania się z efektami. 

     Obecnie korty otoczone są banerami reklamowymi, co nie przeszkadzało jednak w naśladowaniu pierwszego ujęcia z tej sekwencji. Co prawda całość widoczna za płotem jest rozmyta, ale tak właśnie teraz prezentuje się to miejsce.
     Jako że nie chciałem prowokować pracowników to wyrzucenia mnie z terenu ośrodka, nie pytałem o możliwość wejścia na samą płytę kortu, ani tym bardziej nie robiłem tego bez pytania. Powyższe ujęcie zostało nagrane z poziomu środka kortu, ja zrobiłem zdjęcie zza płotu.

     Szykując się do wyjazdu nie spodziewałem się, że będę miał problem ze zlokalizowaniem właściwego miejsca. Okazuje się, że na terenie klubu znajduje się kilkanaście boisk. Znalezienie właściwego zajęło mi trochę czasu ponieważ od czasu produkcji obiekt, oprócz tego że się rozrósł, to zmienił się w istotny sposób. Na szczęście same korty, na których powstawały zdjęcia, są wciąż w tych samych miejscach. Na powyższym zdjęciu widać, na ile rozrosła się trybuna pierwszego kortu.
     A to już widok z niej. Oprócz tego, że przybyło tu kilka rzędów ławek, za samą trybuną powstał budynek. Co ciekawe, samo otoczenie kortu pozostało zaskakująco podobne do tego tego co widzimy w filmie.
 

niedziela, 18 września 2022

07 zgłoś się: Major opóźnia akcję (1976), reż. Krzysztof Szmagier, cz. II

      Dzisiaj powrót do Sopotu, ale głównym bohaterem wpisu nie będzie samo miasto, a jego najpopularniejszy hotel. 




     Patrząc na zdjęcia serialowe łatwo trafić z dekadą, w której ten serial powstawał. I myślę, że nie chodzi tu tyle o wystrój hotelowych korytarzy, ale raczej charakterystyczną dla lat 70-tych kolorystykę uzyskiwaną na wykorzystywanym wtedy sprzęcie. Sam hotel - cóż, wydaje mi się, że dzisiaj długie firany i zasłony już by nie przeszły, ale reszta wystroju nie gryzłaby się ze współczesną modą. 

     I na koniec jeszcze dwa zdjęcia z zewnątrz. Pierwsze wykonane z molo, drugie z plaży przed hotelem. Obecnie Grand Hotel ma bliskie towarzystwo Sheratona, którego fragment widać po lewej stronie, ale sam prezentuje się znacznie lepiej niż jego nowoczesna konkurencja.
 

poniedziałek, 5 września 2022

Popeye (1980), reż. Robert Altman, cz. XVI

      Malta ze swoim bardzo bogatym doświadczeniem w produkcji filmów otwiera nowy rozdział w tej materii. Niedługo ruszą prace nad budową sceny dźwiękowej, która będzie mogła służyć do budowania i nagrywania ujęć "wewnętrznych". O takim projekcie mówiło się tam od 60 lat i w końcu dostał on zielone światło. 

     Tymczasem ja wracam ze swoimi wspomnieniami na plan filmowego "Popeye'a".

     Jak już wcześniej pisałem, część budynków przeszła gruntowną przemianę od czasu produkcji tej komedii, ale ten budynek zachował coś oryginalnego. Proszę zwrócić uwagę na dziurę w ścianie obok górnego prawego okna.
     Tutaj mamy do czynienia z jeszcze istotniejszą zmianą. O ile pierwotny budynek jeszcze stoi to jego otoczenie diametralnie się zmieniło.

          A to jedno z ciekawszych ujęć. Z tego co pamiętam, to ta teoretyczna "kapliczka" nie stała wcale na miejscu tych ruin tylko ja sobie tak błędnie założyłem.