poniedziałek, 14 grudnia 2015

Spectre (2015), reż. Sam Mendes, cz. II

     Dzisiaj kolejna wizyta w Rzymie śladami agenta 007. Tym razem na celownik idą dwa zdjęcia ze sceny pościgu ulicami włoskiej stolicy, w której Aston Martin Bonda przelatuje przez biedną Alfę Romeo, pozbawiając ją górnej połowy.
     Będąc na miejscu rozglądałem się po ulicy szukając fragmentów szkła po tym incydencie, ale minął już prawie rok od czasu kręcenia tego fragmentu i było tam wyjątkowo czysto. Jak widać na moim zdjęciu, scena przedstawiona w filmie nie była przesadzonym wymysłem autora tego pościgu, bo auta rzeczywiście parkują w miejscu przed końcem ulicy.
     I jeszcze widok z trochę innej perspektywy. Tym razem samochody parkujące tam na co dzień zostały zastąpione bezpieczniejszymi skuterami. Poza tym, większy zmian nie zauważyłem. 

wtorek, 8 grudnia 2015

80 milionów (2011), reż. Waldemar Krzystek, cz. VII

     Prawdziwa zima jeszcze przed nami, ale to, co widzę za oknem już teraz zniechęca mnie do oczekiwania na nią. Dzisiaj na blogu kilka zdjęć w zimowym klimacie, które być może pozwolą trochę przyzwyczaić sie do tego co nieuniknione.
     Siedziba NBP przy ulicy Ofiar Oświęcimskich zagrała w filmie... siedzibę NBP.Mało tego - to w tym oddziale banku członkowie Solidarności wybrali tytułowe 80 milionów. Rzadko zdarza się takie pokrycie autentycznych miejsc z realizacją filmu.
     Bohaterowie uciekają przed agentami SB. Ten fragment ulicy Rychtalskiej nie potrzebował dużej interwencji, żeby przypominać klimatem lata 80-te. Usunięcie samochodów oraz kilku banerów w zamian za jeden budujący ducha i jesteśmy w epoce.
     W trakcie akcji zostaje zmieniony samochód przewożący pieniądze. Ta akcja kręcona była na ulicy Bartla przed opuszczoną obecnie kamienicą.

wtorek, 1 grudnia 2015

Utalentowany pan Ripley / The Talented Mr. Ripley (1999), reż. Anthony Minghella

     Jak pisałem niedawno na drugim blogu, kiedy było się młodym, chwytanie bardziej absurdalnych produktów filmowych przychodziło znacznie łatwiej niż teraz. Dlatego boję się wracać do filmów, które zrobiły na mnie kiedyś dobre wrażenie, bo ich magia łatwo może przerodzić się w rozczarowanie. 
     Inaczej było z filmem "Utalentowany pan Ripley". Ostatni jego seans powtórzyłem sobie po kilkuletniej przerwie i z zaskoczeniem przyznaję, że film nie tylko nic nie stracił przez ten czas, ale oglądałem go z jeszcze większym zainteresowaniem niż poprzednio. Mimo, że sam pomysł wydaje się być naiwny, wszystko tutaj fajnie gra (ze świetną muzyką włącznie), a śledzenie losów Ripley'a, to delektowanie się tym, co najlepsze w kinie. 
     W toku tej historii odwiedzamy Rzym. Tutaj, na Piazza Navona, bohaterowie dyskutują przy zewnętrznych stolikach restauracji. 
      Ujęcie z innego kąta na ten sam stolik. Przez 16 lat tego miejsca nie dotknęły większe zmiany.
     A na koniec sam plac, z fontanną dei Quattro Fiumi w tle. W tym momencie do gry wkracza bohater grany przez Philipa Seymoura Hoffmana. Akcja ma miejsce w latach 50-tych, co często jest podkreślane przez statystów z charakterystycznymi dla tego okresu strojami i rekwizytami. 

poniedziałek, 23 listopada 2015

Dwaj ludzie z szafą (1958), reż. Roman Polański, cz. V

     Trzymając się wciąż filmów czarno-białych, dzisiaj będzie powrót do Gdańska, śladami filmu "Dwaj ludzie z szafą". Post będzie skromny ponieważ jego bohaterem jest jedna ulica, w dodatku pokazana tylko z jednej strony. 
     Ale ponieważ między zdjęciami minęło sporo czasu, wydaje mi się, że jest sens, żeby je tu umieścić. Przede wszystkim charakter tego miejsca zmienił się z bocznej, ponurej uliczki na otwartą dla turystów arterię.  
     Na końcu tej ulicy natomiast powstały kamienice, których na filmie próżno szukać. Moim zdaniem miejsce to wygląda teraz mniej atrakcyjnie, ale że jest to centrum miasta, rozumiem takie rozwiązanie. 

wtorek, 17 listopada 2015

Rzymskie wakacje / Roman Holiday (1953), reż. William Wyler

     Będąc w Rzymie i zwiedzając to miasto pod kątem filmowym można sobie odpuścić "Anioły i demony", ale pominięcie "Rzymskich wakacji" byłoby niedopuszczalne. Toteż i ja przywiozłem ze sobą kolekcję zdjęć dotyczącą tego filmu. W tym momencie obraz Williama Wylera jest najstarszym filmem z jakim się zmierzyłem - różnica między premierą a moimi odwiedzinami lokacji w jakich powstawał wynosi 62 lata.
     Zacznę od Forum Romanum, czyli ruin po najstarszym placu miejskim starożytnego Rzymu. Tutaj bohaterowie poznają się, a właściwie reporter grany przez Gregory Pecka trafia na niezbyt świadomą księżniczkę Annę. Już na początku można zauważyć ciekawą rzecz: drogą, którą przyjechała taksówka przestała istnieć.  
     Zabytki niezmiennie zajmują swoje miejsca, natomiast ich otoczenie z czasem delikatnie się zmienia. Ogrodzenie znajdujące się przy drodze zostało przerobione na wyższe i bardziej jednolite. W przyszłości pojawią się jeszcze jego zdjęcia z bliska, z bohaterką Hepburn siedzącą na nim. 
     I jeszcze spojrzenie w prawą stronę. W miejscu jezdni widocznej na filmie znajduje się teraz droga, przypominająca inne starożytne trakty z tego miejsca. Zastanawiające jak wyglądała historia związana z jej budową/usunięciem i czy rzeczywiście łączyła się z obecnie używaną jezdnią, znajdującą się niedaleko za lewą krawędzią kadru. 

poniedziałek, 9 listopada 2015

Popiół i diament (1958), reż. Andrzej Wajda, cz. VII

     Jeszcze jedna - ale nie ostatnia - seria zdjęć z Kaplicznego Wzgórza, w odniesieniu do "Popiołu i diamentu" Andrzeja Wajdy. 
     To oraz poniższe zdjęcie pochodzą z ujęcia otwierającego film. Kapilczka, mimo iż wygląda na odremontowaną względnie niedawno, obecnie pozbawiona jest krzyża na dachu. 
     Ciężko byłoby bohaterom położyć się teraz w tym samym miejscu bez uprzedniej ingerencji jakiegoś ogrodnika, ale tak właśnie wygląda dzisiaj zbocze przed wejściem do kapliczki. 
     Belka nad progiem wydaje się być tą samą co w filmie, natomiast zastanawiam się, czy półka, na której dziewczynka kładzie swój podarunek, nie została dodana, aby możliwe było zrealizowanie tej sceny.  

poniedziałek, 2 listopada 2015

Spectre (2015), reż. Sam Mendes

     Nowy James Bond bije właśnie rekordy brytyjskiego box office'u, a ja, przebierając nogami w oczekiwaniu na polską premierę, mam przyjemność przedstawić zdjęcia z miejsca, w którym ten film powstawał. Pierwszy raz udało mi się odwiedzić lokacje w których kręcono film, jeszcze przed jego prezentacją, dlatego frajda jest podwójna. 
     Najnowszy obraz twórcy "American Beauty" u nas będzie dostępny dopiero za kilka dni, natomiast dużo wcześniej mogliśmy zobaczyć jego zwiastun, i to z niego właśnie udało mi się wyłapać kilka ujęć, które tu się pojawią. 
     Pierwszy post z lokacjami z tego filmu otwierają trzy ujęcia z sekwencji pościgu ulicami Rzymu. Ucieka Bond (Aston Martin DB10), ściga niejaki Hinx (Jaguar C-X75). Tylko tyle na razie mogę powiedzieć w kwestii fabuły. Bardziej ciekawe wydaje się więc na razie opisanie samego zdjęcia. Poszukiwanie właściwego miejsca było frajdą, ale kiedy już tam dotarłem, miałem duże wątpliwości czy jestem tam gdzie powinienem. Wszystko za sprawą roślin, które podrosły do tego stopnia, że kazały mi się zastanowić, czy to możliwe, żeby gołe przed rokiem zbocze tak bardzo zarosło. Biorąc pod uwagę klimat, jaki panuje w Rzymie uznałem to za prawdopodobne i trochę się uspokoiłem. Co do krzaków przy samej rzece, to możliwe, że zostały usunięte w postprodukcji, bo jak się okaże przy innym poście, w filmie znikały i większe rzeczy. Kiedy znalazłem jeszcze ślady, wskazujące na faktyczne poruszanie się w tym miejscu aut, spokojnie wykonałem zdjęcie. Wygląda na to, że podczas kręcenia tej sceny, między zboczem a jezdną dodano element, który miał łagodzić kąt między tymi dwoma płaszczyznami.  
     Widok z drugiej strony mostu Regina Margherita. Chciałem znaleźć idealne miejsce po pęknięciu na ścianie oświetlonym reflektorem, ale nie udało mi się to. Nie udało mi się również złapać takiego samego kąta, jak w filmie, ale mimo to widać, że wiele tu się nie zmieniło. Dom na barce zasłania miejsce, w którym zostało zrobione pierwsze zdjęcie. 
     Via della Concilliazione prowadząca prosto do samego Placu Św. Piotra również była świadkiem tej produkcji. Bardzo fajnie podświetlona w nocy, u mnie wypełniona jest turystami. filming locations